Chcesz wiedzieć wszystko o Stali Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Stal Rzeszów, która w tym sezonie walczy o awans do II ligi, ma długi. To około 230 tys. zł, które klub zalega miastu za wynajem stadionu przy ul. Hetmańskiej. Sprawa jest poważna, bo Stal od lat nie należy do finansowych krezusów. Co więcej, z roku na rok jest coraz gorzej i trudno się spodziewać, że uda jej się spłacić zaległości.

Rękę w stronę Stali wyciągnął Tadeusz Ferenc. Ponaddwustutysięczny dług rozłożono na 24 raty, a prezydent Rzeszowa zdecydował o umorzeniu odsetek w kwocie ok. 10 tys. zł. - Chcemy pomóc - mówił kilka dni temu rzecznik prezydenta Maciej Chłodnicki, dodając: - Zrobiliśmy to, bo prezydent, jako właściciel stadionu, ma takie uprawnienia i skorzystał z nich.
Pozostało 80% tekstu
Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.