Projekt skupia trzy znaczące w kraju ośrodki naukowo-badawcze oraz partnera przemysłowego. W tym gronie są: Akademia Górniczo-Hutnicza, uczelnia z bogatym doświadczeniem w dziedzinie wykorzystania technologii ogniw paliwowych, Politechnika Warszawska, z bogatymi tradycjami i ogromnym doświadczeniem w budowie kompozytowych szybowców i motoszybowców, samolotów bezpilotowych, Politechnika Rzeszowska, jedyny w kraju ośrodek szkolenia lotniczego, z bogatym doświadczeniem w zakresie napędów lotniczych, budowy samolotów bezpilotowych, awioniki i systemów sterowania oraz Zakład Szybowcowy „Jeżów” – Henryk Młynarski, który jest czołowym polskim producentem szybowców. Liderem całego przedsięwzięcia jest rzeszowska uczelnia.

Doskonała praktyka dla studentów

Ważnym elementem całego projektu są studenci, którzy uczestniczą w pracach nad motoszybowcem. Profesor Marek Orkisz, który kieruje projektem, cieszy się, że mogą oni wykorzystywać wiedzę zdobytą na uczelni do celów praktycznych. – W naszym stałym zespole jest około 20 osób. Są w nim także studenci, którzy dzięki pracom przy projekcie zdobywają niezbędną wiedzę praktyczną na temat budowy napędów. Oczywiście w budowę zaangażowane są też osoby z zewnątrz, które pomagają nam przy tworzeniu niektórych komponentów. Dlatego liczba ludzi, którzy w różnym wymiarze działają przy projekcie to około 80 osób – wyjaśnia prof. Marek Orkisz.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej