Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej to publiczna instytucja. Zajmuje się udzielaniem pożyczek i dotacji samorządom, firmom, nawet osobom fizycznym na inwestycje dotyczące ochrony środowiska i gospodarki wodnej. Pieniądze na to pochodzą z opłat za korzystanie ze środowiska, kar za nieprzestrzeganie zasad korzystania ze środowiska, ale także ze środków unijnych, czy funduszy krajowych.

Tu pensje są naprawdę wysokie

WFOŚiGW to regionalna agenda Narodowego Funduszu.

Zgodnie z przepisami samorządowcy, w tym marszałkowie, prezydenci miast, radni, a także szefowie spółek miejskich, czy nawet prokuratorzy i sędziowie muszą co roku składać oświadczenia majątkowe. Mają na to czas do 30 kwietnia.

Takiego obowiązku nie mają, jak się okazuje, prezesi WFOŚiGW. Mimo, że ich pensje należą do naprawdę wysokich, jak na tego typu instytucje.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej