Już przed spotkaniem było pewne, że na boisku będzie gorąco. Świadczył o tym mecz obu ekip z rundy jesiennej. – Podczas tego spotkania zawodnicy Sokoła Domaradz dostali aż pięć czerwonych kartek. Czterech zawodników wyrzucił z boiska, a jednego z ławki rezerwowych – mówi jedna z osób z klubu LKS Izdebki, która była na niedzielnym meczu i chce pozostać anonimowa.

W niedzielnym spotkaniu pomiędzy zespołami z krośnieńskiej B klasy doszło do jeszcze większego skandalu. O sytuacji poinformował klub z Izdebek na swoim FB.

Najpierw uderzył łokciem rywala, a potem go nadepnął

Jak relacjonuje jedna z osób będących na spotkaniu, od początku gospodarze grali bardzo ostro. – Na mecz przyjechał młody sędzia, który dostał informację, że aby zachować spokój na boisku, musi odważnie stopować zapędy zawodników i nie może oszczędzać kartek. Już w 7. minucie zawodnik z Domaradza bardzo ostro wszedł z tyłu w nogi swojego rywala z Izdebek. Takim zagraniem mógł mu nawet złamać nogę, ale na szczęście skończyło się na strachu i sędzia pokazał faulującemu tylko żółtą kartkę. Ten sam zawodnik w 13. minucie wyskoczył w górę i za uderzenie łokciem otrzymał drugą żółtą kartkę – mówi kibic będący na meczu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej