Majówkę spędziłam w Przemyślu

Przechodząc przez rynek, zauważyłam grupkę osób z flagami Polski i Unii Europejskiej. Mieli ulotki, kilka transparentów. Z głośnika leciało słynne „Kocham wolność” Chłopców z Placu Broni.

Wypisz wymaluj – demonstracja KOD-u. Ale nie, to nie KOD. To była grupa Rebelianty Podkarpackie. Ostatnio słyszę o nich coraz częściej.

Kciuki w górę

Działają od ponad roku. Zrzeszają ledwie około 40 osób w pięciu miastach: Rzeszowie, Przemyślu, Mielcu, Stalowej Woli i Jarosławiu.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej