Pierwszy odcinek reportażu „Uwagi” TVN został wyemitowany w poniedziałek o godz. 19.50. Oglądała go cała Polska. Także mieszkańcy Izdebek. W tym siostra i matka Joanny S., matki dziesięciorga dzieci, jednej z bohaterek materiału.

Marta [imię zmienione], siostra Joanny S.: – Nasza matka drgawek dostała, ciśnienie w momencie skoczyło. To wszystko nieprawda.

– Skąd pani wie, co się działo za zamkniętymi drzwiami? – pytam.

Kobieta przyznaje, że wie niewiele, bo rzadko odwiedzała siostrę, szwagra i siostrzeńców. – Mam swoje kłopoty na głowie, dziecko chore na padaczkę, mama po udarze. Do Aśki nie zaglądałam często.

Jadły psu z miski? „Głodne nie były”

W telewizyjnym reportażu wypowiada się krewna rodziny S. Przedstawia się jako matka chrzestna jednej z dziewczynek. To, co mówi przed kamerami, jest przerażające.

Dzieci miały chodzić głodne, wyjadać psu jedzenie z miski, zamiast mówić – warczały i szczekały. W domu panowały fatalne warunki, jednemu z dzieci zdarzyło się spać we własnych wymiocinach. W łóżkach było pełno okruchów i ziemi.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej