Europosłanka Elżbieta Łukacijewska od 30 lat mieszka w Bieszczadach. Co tydzień z Brukseli wraca w rodzinne strony.

W ostatni weekend na swoim Facebooku opublikowała zdjęcia ucztujących wilków z komentarzem: „Przyroda z całą jej bezwzględnością. Wilki zagryzły łanię (samica jelenia) i pomimo bliskości domów i środka dnia, ucztowały w najlepsze. Widać też, że jeden z wilków ma chorobę skóry, „parch”, który dotyka populację, gdy jest przegęszczona. Nie tylko w cierpieniu padnie, ale będzie zarażał zdrowe osobniki. Zdjęcia zrobił mój mąż, w naszej miejscowości”.

Potrzebny odstrzał sanitarny?

Pod zdjęciami pojawiły się komentarze: „Odstrzał sanitarny jest pilnie potrzebny” i inny: „Pilne działanie musi nastąpić!”.

Ale też taki: „Nam czym polegają przypuszczenia, że wilków jest dużo? Na jednym chorym osobniku? Czyżby to pretekst, aby iść na polowanko?”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej