– Ta inwestycja jest nie do zaakceptowania. Jak w ogóle można pomyśleć, by na tak pięknym terenie budować coś takiego? – dziwi się Stanisław Łakomy, sołtys Łówczy, i dodaje: – Mieszkańcy są przeciwko.

Łówcza to niewielka wieś w gminie Narol, na obrzeżach Roztocza. Mieszka tu 479 osób. To malownicze tereny, w dodatku chronione. Działka, na której firma Gobarto chce budować zarodową fermę świń, to jeden z wyżej położonych w okolicy punktów. Leży na terenie Roztoczańskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu, obszaru Natura 2000 Roztocze, w ciągu korytarza ekologicznego Puszczy Solskiej, ok. 500 m od ujęcia wody Łówcza Górna, w pobliżu Południoworoztoczańskiego Parku Krajobrazowego i ok. 2,5 km od rezerwatu przyrody „Źródła Tanwi”.

Gobarto chce odbudować produkcję trzody chlewnej w Polsce. Stworzyła program Gobarto 500, w ramach którego ma budować we współpracy z rolnikami, na ich działkach, 500 tuczarni, każda na 2 tys. świń. Jak informuje na oficjalnej stronie internetowej: 80 rolników przystąpiło do programu i zaczęło realizować wymogi administracyjne, a ośmiu z nich ma już pozwolenia na budowę tuczarni.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej