Jan Myśliwiec to były wiceprezydent Mielca. W latach 2014-2018 odpowiadał m.in. za edukację. Kiedy nieżyjący już prezydent Daniel Kozdęba chorował, pełnił jego obowiązki.

Jeden, zaskakujący punkt w oświadczeniu majątkowym

W ostatnich wyborach samorządowych Jan Myśliwiec startował do rady miasta z klubu Razem dla Ziemi Mieleckiej. Z powodzeniem. Kiedy został radnym, musiał złożyć oświadczenie majątkowe za 2018 rok. Są tam wykazane dochody, jakie otrzymał jako wiceprezydent – ponad 69 tys. zł. Są za obowiązki, jakie pełnił w Radzie Nadzorczej Elektrociepłowni Mielec – 19 tys. zł. Są świadczenia, jakie dostał z ZUS-u – 26,3 tys. zł. Jest też jeden zaskakujący punkt – umowa o pracę w Szkole Podstawowej nr 7 w Mielcu. Suma niebagatelna – 33,8 tys. zł.

Jako pierwszy o sprawie napisał portal hej.mielec.pl

Jak to możliwe? Żeby zrozumieć, jak to się stało, że ze Szkoły Podstawowej nr 7 w Mielcu, w której nie przeprowadził ani jednej lekcji, dostał taką sumę, musimy przywołać fakty z przeszłości. Sam zainteresowany chętnie to wyjaśnia.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej