Elżbieta Jaworowicz, słynna autorka programu „Sprawa dla reportera”, przyjechała do jednej z podmieleckich miejscowości, by zrobić program o nauczycielu skazanym za molestowanie nieletniej uczennicy na pięć lat pozbawienia wolności. Mężczyzna ma też pięcioletni zakaz wykonywania zawodów, które wiążą się z pracą z dziećmi i zakaz zbliżania się do ofiary przez osiem lat.

Może Jaworowicz pomoże

51-letni Wojciech B. uważa, że został skazany, mimo że nie było dowodów jego winy, a te, które były, zostały opacznie zinterpretowane przez sąd. Dlatego poprosił o pomoc Elżbietę Jaworowicz. – Napisał do niej list, a później został zaproszony na rozmowę do Warszawy. Przebywał wtedy w szpitalu psychiatrycznym w Straszęcinie. Na czas wyjazdu do Warszawy został wypisany ze szpitala, ale miał tam  wrócić. Pani Jaworowicz dość szybko zdecydowała się na przyjazd do nas - opowiada żona Wojciecha B.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej