– Proszę poczekać, zapukam do jego mieszkania – kobieta w białych spodniach i koszuli wita mnie w drzwiach Domu Księży Seniorów na rzeszowskim osiedlu Słocina. Po kilku minutach słyszę, że księdza Pawła jednak nie ma. Chcę z nim porozmawiać, bo już 31 maja odbędzie się jego rozprawa apelacyjna. Skazany na półtora roku więzienia za molestowanie trzech gimnazjalistów odwołał się od wyroku.

Dom Księży Seniorów

Przez 20 lat był diecezjalnym duszpasterzem młodzieży w rzeszowskiej kurii, asystentem diecezjalnym Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, współorganizatorem Światowych Dni Młodzieży i dyrektorem Domu Rekolekcyjnego Błogosławionej Karoliny Kózkówny w Rzeszowie. To właśnie tam przychodził nocą do gimnazjalistów. Wedle wyroku pierwszej instancji macał chłopców.

Po wyroku zamieszkał w Domu Księży Seniorów w Rzeszowie. To nie pustelnia, raczej rezydencja, naprzeciwko dużej szkoły podstawowej. Ciasno posadzone tuje tworzą szczelne ogrodzenie. Sygnał domofonu długo pozostaje bez reakcji. Po kilku minutach rozsuwa się stalowa brama wjazdowa. Na kilkudziesięciu arach powierzchni, wśród drzew i krzewów, stoi rozłożysty budynek otoczony podjazdami z kostki. Na najniższym poziomie garaże jak w apartamentowcu. Mieszka tu 24 księży.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej