Były proboszcz Katedry Polowej w Warszawie ks. Robert M. został skazany w kwietniu ubiegłego roku na dwa lata więzienia. Miał również zapłacić grzywnę w wysokości 150 tys. zł. Orzeczono także przepadek korzyści majątkowej uzyskanej z przestępstwa, czyli sztabki złota.

Afera podkarpacka. Sztabkę złota znaleziono u księdza

Sąd uznał go winnym płatnej protekcji. Kapłan miał otrzymać od Mariana D., prezesa firmy Maante z Leżajska, sztabkę złota wartą około 130 tys. zł, i za to pomóc w zamianie gruntu należącego do biznesmena na działkę należącą do Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej