O tym, co dzieje się na osiedlu Trześnik w Łańcucie, zaalarmowali mieszkańcy. Zaniepokoiły ich przeraźliwe krzyki, płacz i szarpanina. Na miejscu była policja oraz pogotowie.

Kurator odebrał dziecko, matka wpadła w histerię

Okazało się, że krzyki dochodzą z budynku Przedszkola Miejskiego nr 4. 13 sierpnia przyjechał tam kurator sądowy. Miał prawomocny nakaz zabrania czteroletniej dziewczynki. Dziecko miało zostać odebrane matce i przekazane ojcu. Kiedy w przedszkolu pojawił się kurator, pojawiła się też matka dziecka.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej