Pan Piotr w czwartek rano jechał do pracy. Na ul. Wiktora zauważył „cysternę wstydu PO-PSL”, które są elementem kampanii wyborczej Prawa i Sprawiedliwości. Jego uwagę zwróciło to, że kierowca cysterny, nie patrząc na zakaz wjazdu pojazdów ciężarowych, skierował się do centrum miasta.

– Cysterna wjechała na ul. Krakowską, Wiadukt Śląski, przejechała obok Galerii Rzeszów, w końcu przejechała całą ul. Piłsudskiego i dalej w kierunku ronda Pobitno.

Przecież na tych ulicach, zwłaszcza w centrum miasta obowiązuje zakaz ruchu ciężarowego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej