21-letnia Ania, studentka Uniwersytetu Rzeszowskiego, wybrała się z koleżanką w niedzielę przed południem na zakupy do Galerii Rzeszów. Bywają tam często i nie zrezygnowały z wizyt po tym, jak zerwał się sufit w holu kina Helios. Tylko że wtedy czytały o tym w internecie, a tym razem ewakuowały się z budynku razem z tłumem innych klientów. Czy tym razem się zniechęcą? – Kiedy doszło do zawalenia sufitu, byłyśmy w innej części galerii i niczego nie słyszałyśmy. Ale nigdy wcześniej nie byłam w takiej sytuacji, żebym czuła się zagrożona. Czułam, że inni opuszczający galerię też są zdenerwowani. Ewakuacja z budynku, w którym przed chwilą coś się zawaliło, na pewno zostanie mi w pamięci – mówi Marta.

Po tym, jak na 50 klientów w sklepie Szachownica na pierwszym piętrze Galerii Rzeszów zawaliło się 200 m kw. konstrukcji sufitu podwieszanego, kilka osób zostało rannych. Sześć trafiło na badania do szpitala, siódmą opatrzono na miejscu. Kolejne trzy zgłosiły się do szpitali wieczorem. Wśród poszkodowanych była dwójka nastolatków: dziewczyna i chłopak w wieku 16 i 17 lat. Pozostali ranni to dorośli: sześć kobiet oraz dwóch mężczyzn w wieku 25-56 lat. To mieszkańcy Rzeszowa oraz okolicznych powiatów.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej