I jak się tu bawić? Rzeszowskie absurdy rekreacyjne

mam
25.08.2016 23:00
Tester czujności rowerzystów?

Tester czujności rowerzystów? (PATRYK OGORZAŁEK)

Po co fontanna, którą ledwo widać? Dla kogo kilkanaście ławek z koszami na śmieci, ustawionych w kręgu? Jak poszaleć na placu zabaw, na którym z trudem mieszczą się zjeżdżalnia i huśtawka? Miejsc do rekreacji w Rzeszowie wciąż mamy niedosyt. I chociaż ciągle powstają nowe: parki, nowe place zabaw, fontanny, to nie zawsze rekreacji dobrze służą. Projekty, plany i wizualizacje na papierze wypadają efektownie. Jednak często wygląda na to, że inwestorzy realizują plany, nie analizując, jak sprawdzą się w praktyce, komu mają służyć i czy będą bezpieczne. To testują użytkownicy - na sobie i swoich dzieciach. Niektóre inwestycje w rekreację rażą niekonsekwencją.

Wszystkie zdjęcia
  • 'Pobiegaj sobie, kochanie'
  • Niebezpieczne dysze wprost z chodnika
  • W parku jak w muzeum
  • Tyłem do fontanny, rodzice za ogrodzeniem
  • W ławkowym kręgu
  • Na mostek wózkiem wjedziesz, ale po drugiej stronie nie zjedziesz
  • Tester czujności dla rowerzystów?
  • Atrakcja dla kaczek?
  • Zamiast jednej dużej, więcej mniejszych
Więcej tematów - rzeszów
Wiadomości z Rzeszowa
Magazyn Rzeszów
Sport w Rzeszowie