Zadzwonił do mnie ojciec pewnej uczennicy. Zamiast lekcji odbyło się w jej szkole spotkanie z prezydentem Tadeuszem Ferencem. Pomyślałam najpierw: No i w porządku, młodzi ludzie mogli porozmawiać z najważniejszą osobą w mieście. Ale nasz Czytelnik widzi to inaczej. Jego zasadniczy zarzut dotyczy tego, że jest przecież rok wyborczy, a prezydent skupił się na swoich dokonaniach dla Rzeszowa. Zapachniało agitacją.

Szkoła opisuje spotkanie. Przepięknie

Spotkanie odbyło się w Zespole Szkół nr 2.

Pozostało 80% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej