Politechnika Rzeszowska niespełna dziewięć lat temu kupiła pięć nowoczesnych samolotów za 5 milionów zł za pieniądze unijne. Dziś te samoloty stoją nieużywane w hangarze Ośrodka Kształcenia Lotniczego w Jasionce pod Rzeszowem, przy lotnisku. Są sprawne, jak na samoloty jeszcze prawie nowe, ale nie latają. Dlaczego więc nie są używane?

– Nie mogą być wykorzystywane do szkolenia pilotów, mogłyby być niebezpieczne dla niedoświadczonych studentów – twierdzi Mieczysław Górak, dyrektor OKL w Jasionce.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej