– Chciałam rzetelnego rozpoznania sprawy, bo prokuratura nie zrobiła tego co należy, żeby sprawdzić, czy policjanci przekroczyli swoje uprawnienia. Niestety sąd odrzucił moje zażalenie na decyzję prokuratury – mówi Anna Grad-Mizgała. Dodaje: – Legitymowanie obywatela jest czasowym pozbawieniem wolności. Obowiązują ścisłe zasady. Gdy policjant zatrzymuje mnie, gdy prowadzę samochód, to zwykle się przedstawia, mówi, dlaczego mnie zatrzymuje i legitymuje. A tych zasad nie przestrzegali policjanci, którzy legitymowali mnie w maju.

Pozostało 81% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej