Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Rzeszów ma pięć uczelni: dwie duże państwowe i trzy prywatne. Liczba studentów w stosunku do liczby mieszkańców jest imponująca. Z danych, które w 2012 roku podał Eurostat, wynikało, że Rzeszów jest na pierwszym miejscu wśród miast Unii Europejskiej z najwyższym odsetkiem studentów w stosunku do mieszkańców.

Co przyciąga młodych ludzi do miasta? Studenci mówią, że to swoiste perpetuum mobile: jedni młodzi przyciągają kolejnych młodych. Fakt, że w mieście jest tak wielu studentów, powoduje, że inni też wybierają to miasto. Zapewne według zasady, że tak wielu mylić się nie może.

Ale bez solidnej oferty uczelni Rzeszów nie byłby tak prężnie się rozwijającym ośrodkiem akademickim.

780 pilotów z Politechniki Rzeszowskiej

Najstarszą w mieście uczelnią jest Politechnika Rzeszowska, kształcąca głównie na kierunkach technicznych. Wizytówką uczelni są piloci. Politechnika Rzeszowska od ponad 40 lat szkoli pilotów lotnictwa cywilnego, większość pilotów PLL LOT to absolwenci tej uczelni. Nie ma się co dziwić: Politechnikę Rzeszowską skończyło ponad 780 pilotów lotnictwa cywilnego. Żadna inna politechnika w Polsce nie ma takiego zaplecza technicznego i bazy szkoleniowej dla przyszłych pilotów.

Wydział Budowy Maszyn i Lotnictwa to największy wydział na uczelni. Oprócz pilotów kształcą się tu m.in. przyszli konstruktorzy silników lotniczych czy mechanicy lotniczy. Absolwenci m.in. tego wydziału pracują jako inżynierowie w firmach Doliny Lotniczej, największego klastra Europy Środkowej, skupiającego firmy branży lotniczej.

By jeszcze lepiej przygotować studentów do pracy dla firm Doliny Lotniczej i nie tylko, PRz w tym roku uruchomiła nowy rodzaj studiów: studia dualne, na których studenci będą uczyć się i pracować jednocześnie. Dotyczy to studiów drugiego stopnia na kierunkach inżynieria mechaniczna dla przemysłu lotniczego oraz automatyka i robotyka.

– System studiów dualnych dopiero zdobywa popularność na polskich uczelniach. Jest to dobry przykład synergii działań uczelni i pracodawców. Student, który po ukończeniu studiów posiada nie tylko dyplom, ale również odpowiednie doświadczenie zawodowe, nie ma problemów ze znalezieniem pracy w swojej branży – mówi dr hab. inż. Grzegorz Masłowski, prorektor ds. kształcenia Politechniki Rzeszowskiej.

Eryk Giefert w tym semestrze właśnie rozpoczął studia dualne. Specjalność: silniki lotnicze. Z dwóch lat studiów połowę spędzi na uczelni, a połowę w firmie – na stażu.

– W moim przypadku to biuro konstrukcyjne Pratt&Whitney Rzeszów. Do wyboru mieliśmy 15 miejsc w pięciu wydziałach w firmie, m.in. projektowanie przekładni, badania wytrzymałościowe kół zębatych, badania termogazodynamiczne. Wybrane działy w biurze konstrukcyjnym przyjęły po trzy osoby. Na pełny etat, osiem godzin dziennie – mówi Eryk Giefert.

Staż jest płatny. To 2,1 tys. zł brutto miesięcznie. – Na innych kierunkach staży trzeba szukać samemu. Firmy zwykle przyjmują studentów na niepełny wymiar, czasem jest to 1/3, czasem 1/2 etatu. Nie zawsze są to staże płatne. A studenci, zwłaszcza ci, którzy są spoza Rzeszowa, zwykle szukają dodatkowej pracy, żeby się utrzymać. Staż, praca plus studia to dość problematyczne. A na studiach dualnych zdobywamy doświadczenie zawodowe podczas studiów. To bardzo rzadkie podejście w polskim systemie edukacji – podkreśla Eryk Giefert.

Młode wydziały Uniwersytetu – ale jakie dokonania!

Uniwersytet Rzeszowski to jeden z młodszych uniwersytetów w Polsce. Swoją pozycję ciągle buduje, przede wszystkim podbijając świat nauki.

Podobnie jak na PRz, na Uniwersytecie Rzeszowskim także można studiować kierunki techniczne, choćby np. bardzo poszukiwaną mechatronikę, ale oferta jest o wiele szersza. UR ma duży wybór kierunków humanistycznych, medycznych czy artystycznych, takich jak np. jazz i muzyka rozrywkowa.

Tu najbardziej prestiżowy jest kierunek lekarski na Wydziale Medycznym, który podobnie jak pilotaż na Politechnice Rzeszowskiej, przyciąga kandydatów z całej Polski. By się dostać na medycynę do Rzeszowa, trzeba mieć tyle punktów, co w ośrodkach z o wiele dłuższymi tradycjami. Bo i medycyna na UR ma się czym pochwalić. Jej wizytówką jest Przyrodniczo-Medyczne Centrum Badań Innowacyjnych. Nowoczesny budynek, wybudowany za 9 mln zł, który został oddany do użytku we wrześniu 2015 r. To obiekt, w którym jest 17 laboratoriów i 64 pracownie.

Centrum zostało wyposażone w nowoczesną aparaturę za 27 mln zł, dzięki której można tu prowadzić badania na światową skalę. Nowoczesne wyposażenie i młody ośrodek, gdzie łatwiej niż gdzie indziej zrobić karierę przyciągają wybitnych nauczycieli akademickich z Polski i zagranicy, m.in. Stanów Zjednoczonych czy Szwecji.

Na efekty nie trzeba czekać. Dwa lata temu Wydział Medyczny UR otrzymał nominację jako jeden z trzech uniwersytetów w Polsce do Elsevier Research Impact Leaders Award w kategorii nauk medycznych. To nagroda za największy wpływ na postrzeganie polskiej nauki na świecie. Wydział zawdzięcza to intensywnemu wzrostowi liczby i jakości publikacji, które były często cytowane.

Dowodem na to, jak dobre są młode wydziały Uniwersytetu Rzeszowskiego jest także Wydziału Biotechnologii. Tam 90 proc. zajęć to zajęcia praktyczne, laboratoria są już od drugiego roku, studenci publikują w prestiżowych czasopismach i są współautorami patentów. – Angażujemy studentów w prace badawcze i naukowe. Zwykle wygląda to tak, że student przychodzi do określonego laboratorium, otrzymuje zadanie badawcze, które jest częścią projektu naukowego i jest odpowiedzialny za to, by je wykonać. Oczywiście zawsze pod opieką pracownika naukowego, jednak od początku do końca jest to jego praca eksperymentalna – mówi Małgorzata Kus-Liśkiewicz, prodziekan Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Rzeszowskiego.

W doskonałym międzynarodowym towarzystwie

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie jest jedną z tych uczelni w Polsce, gdzie studiuje najwięcej osób z zagranicy w stosunku do ogółu studentów. To nie tylko tak oczywiste narodowości jak Ukraińcy, którzy tu po prostu mają blisko. Wśród 1500 studentów zagranicznych są także osoby pochodzące m.in. z Chin, Indii, Nepalu, Iranu, Nigerii, USA, Finlandii, Portugalii, Hiszpanii, Turcji, Rosji czy Kazachstanu.

Tak międzynarodowe towarzystwo zobowiązuje. Uczelnia, która dla studentów zagranicznych przygotowuje ścieżki anglojęzyczne, oferuje je także polskim studentom. – Współczesna gospodarka wyraźnie sprzyja międzynarodowym kontaktom. Wielokulturowość stała się codziennością, a język angielski stanowi podstawowy i niezbędny most komunikacyjny. Jeśli chcemy wyposażyć studentów w wiedzę i umiejętności, które zapewnią im dobry start na rynku pracy, nie możemy uciekać od umiędzynarodowienia – mówi dr inż. Izabela Cichocka, dyrektor Centrum Studiów Międzynarodowych i prodziekan WSIiZ ds. ścieżek anglojęzycznych.

WSIiZ kształci w języku angielskim na informatyce, ekonomii i zarządzaniu. Na każdym z nich jest do wyboru po kilka specjalności. Najciekawsza to zarządzanie lotnictwem – wyjątkowa specjalność, którą WSIiZ uruchomił jako pierwszy w Polsce.

– Zarządzanie lotnictwem oraz zarządzanie lotnictwem ogólnym to unikatowe specjalności, które prowadzimy pod patronatem Lufthansy, jednego z największych przewoźników lotniczych w Europie. Nasi studenci mogą skorzystać ze szkoleń IATA, które przygotują ich do zdobycia certyfikatu IATA Ground Operations Management lub IATA Cargo Introductory Course. To najbardziej rozpoznawalne na świecie dokumenty, które potwierdzają kompetencje pracowników rynku przewozów lotniczych – wyjaśnia dr inż. Izabela Cichocka.

Dla prawników i przyszłych policjantów

WSPiA Rzeszowska Szkoła Wyższa to najstarsza uczelnia niepubliczna na Podkarpaciu. Została założona w 1995 r. Specjalizuje się w kształceniu prawników. O tym, na jak wysokim poziomie to robi, świadczy fakt, że od ośmiu lat ma uprawnienia do nadawania stopnia naukowego doktora nauk prawnych. Daje jej to status uczelni akademickiej.

Ale jest też liderem w kształceniu specjalistów kryminalistyki i kryminologii. Studenci, pod okiem praktyków z zakresu kryminalistyki, mają zajęcia w Podkarpackim Centrum Kryminalistyki, Kryminologii i Medycyny Sądowej. Uczą się tu nowoczesnych metod wykrywania przestępstw i przygotowują do pracy np. w policji.

Centrum wyposażono w sprzęt o wartości ponad 1 mln zł. Są to m.in. zestawy i fantomy symulujące różne obrażenia, czaszki, szczęki i zęby służące do nauki identyfikacji, zestawy pokazujące budowę ciała, fantomy do nauki pierwszej pomocy. W nauce profesjonalnego przeprowadzania oględzin, eksperymentów procesowych i wizji lokalnej pomagają walizy śledcze.

Uczelnia na wyposażeniu ma także profesjonalny wariograf (tzw. wykrywacz kłamstw). WSPiA cały czas uzupełnia wyposażenie Centrum. Najnowszy zakup to nowoczesny symulator sceny zbrodni, który w wirtualnej rzeczywistość uczy prowadzenia oględzin miejsca przestępstwa i analizy śladów.

Kameralna uczelnia

Geodezja i kartografia czy coaching i zarządzanie zasobami ludzkimi to kierunki, jakich nie znajdziesz w żadnej innej rzeszowskiej uczelni. Kształci w nich Wyższa Szkoła Inżynieryjno-Ekonomiczna. To działająca od 20 lat uczelnia. To, co studenci, a także wykładowcy najbardziej sobie cenią, to kameralna atmosfera, która sprawia, że wszyscy się tu znają, tworzą wspólnotę akademicką, a studenci mogą liczyć na indywidualne traktowanie. WSI-E prowadzi kierunki o profilu praktycznym, a studenci uczą się pracować z wykorzystaniem innowacyjnych technologii. – Na ćwiczeniach mamy nieograniczony dostęp do np. skanera laserowego, GPS-ów czy najnowszych programów komputerowych, przez co możemy faktycznie nauczyć się na nich pracować, a później wykorzystać to w pracy – mówi student geodezji i kartografii, studiów magisterskich. Sukces na rynku pracy potwierdzają ankiety monitorujące losy absolwentów WSI-E, z których wynika, że ponad połowa pracuje w swoim zawodzie.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.