Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pokoje w akademikach w Rzeszowie już nie noszą śladów po imprezach wszystkich poprzednich lokatorów. Uczelnie dbają dziś o standard, bo i wymagania studentów są coraz wyższe. Chcą mieszkać w „jedynkach” i nie dzielić kuchni czy łazienki z wieloma innymi osobami.

Pan portier zawsze ma dobry humor

– Akademik to miejsce dla wszystkich, którzy uwielbiają, gdy codziennie coś się dzieje. Tutaj każdy się do ciebie uśmiecha. O ile ma, pożyczy cukier, albo pomoże wnieść szafkę. Mieszkanie w akademiku to moje najlepsze wspomnienia z czasów studenckich – mówi Paulina.

Jeśli jednak ktoś potrzebuje więcej prywatności, bez trudu w Rzeszowie znajdzie mieszkanie lub pokój do wynajęcia. Największą popularnością wśród studentów cieszą się te w pobliżu uczelni, które ciągle jeszcze tu można wynająć taniej niż w Krakowie czy Wrocławiu.

Akademiki Politechniki Rzeszowskiej mieszczą się na terenie miasteczka akademickiego, tuż obok głównych budynków uczelni. To tutaj spotykają się studenci z całego miasta, by pogrillować i pobawić się na juwenaliach. Politechnika ma siedem akademików. Sześć jest na terenie miasteczka przy ul. Akademickiej i ul. Poznańskiej, siódmy znajduje się w Jasionce przy Ośrodku Kształcenia Lotniczego.

– Przez jakiś czas mieszkałam w Ikarze. Pan portier miał zawsze dobry humor. Każdej osobie mówił „dzień dobry” i życzył miłego dnia. Studenci byli tam bardzo życzliwi, zapraszali, by dołączyć do imprezy. Jedynym minusem były wspólne łazienki i kuchnia. Dla dziewczyny, która lubi dbać o porządek, nie jest to komfortowe rozwiązanie – wspomina Paulina.

PRz ma 800 pokoi jedno-, dwu- i trzyosobowych. W sumie 1900 miejsc dla studentów. Ceny za zakwaterowanie to od 280 do 480 zł miesięcznie.

Najnowocześniejszy jest Alchemik, który bardziej przypomina zwykły blok niż dom studencki. Trzy klatki, na każdym piętrze segmenty 1-, 2- lub 3-osobowe. Brak korytarzy. Podobno głośno bywa tylko wtedy, gdy przyjadą zagraniczni studenci z Erasmusa.

Jedni studenci mówią „dom starców”, inni nie wyobrażają sobie innego miejsca do mieszkania. – Od pierwszego roku miałem w Alchemiku jedynkę i żyłem jak król. Wszyscy się tutaj znają, nigdzie indziej nie ma takiego klimatu – mówi Kacper z Politechniki Rzeszowskiej.

Plany, plany, plany

Naprzeciwko Alchemika Politechnika Rzeszowska zamierza wybudować nowy akademik dla 300 studentów. Koszt inwestycji to prawie 24 mln zł.

Coraz więcej studentów chciałoby mieszkać w pokojach jednoosobowych. Nie chcą też dzielić z innymi kuchni czy łazienek. Dlatego uczelnia planuje rewolucję w akademikach. Pokoje trzyosobowe będą przerabiane na jedynki i dwójki, z kuchenką i sanitariatami w każdym segmencie. Nowością będzie system opomiarowania zużycia prądu i wody. Każdy pokój będzie płacił osobno – tyle, ile zużyje w danym miesiącu.

Koszt przebudowy jednego akademika uczelnia oszacowała na około 5,5 mln zł. Następnie remontowany będzie Pingwin, później Akapit.

2300 miejsc dla swoich studentów ma Uniwersytet Rzeszowski. Uczelnia ma do dyspozycji pięć akademików. Dwa największe są przy ul. Cichej. To Laura i Filon. Przy ul. Ćwiklińskiej są Merkury i Hilton, a przy ul. Siemieńskiego – Olimp.

W Laurze jest 700 miejsc w pokojach dwu- i trzyosobowych oraz 10 pokoi jednoosobowych. W jednym segmencie są dwa pokoje z przedpokojem i łazienką. W przedpokoju jest umywalka, a w łazience ubikacja i prysznic. Każdy z pokoi ma lodówkę, czajnik i telewizor LCD. Studenci mają też udostępniany internet. Telefony w pokojach podłączone są do wewnętrznej sieci z bezpłatnymi połączeniami do każdego budynku UR i Politechniki Rzeszowskiej. Na każdym piętrze jest kuchnia z trzema elektrycznymi, podwójnymi blatami ceramicznymi, piekarnikiem i mikrofalówką.

Akademiki uniwersytetu są bezpieczne. Na korytarzach Laury są 32 kamery, a na parkingach, gdzie w sumie jest 100 miejsc dla aut, osiem kolejnych z możliwością odtworzenia danych przez dwa tygodnie. W piwnicach akademika jest bilard, sala, w której można zorganizować imprezę, stół pingpongowy. Na parterze jest siłownia, na pierwszym piętrze – pokój cichej nauki, a na drugim – pralnia.

W Filonie może zamieszkać 710 osób w pokojach jedno-, dwu- i trzyosobowych. Na każdym piętrze jest otwarta kuchnia, pralnia, pokój cichej nauki, sklepik spożywczo-przemysłowy, ksero. Za pokój jednoosobowy w akademikach UR student zapłaci 580 zł, za dwuosobowy 360 zł, a za trzyosobowy 290 zł.

A jak jest na uczelniach niepublicznych? WSPiA Rzeszowska Szkoła Wyższa proponuje studentom nie tyle tradycyjne akademiki, co nowoczesne mieszkania. Uczelnia na kilku rzeszowskich osiedlach kupiła 43 mieszkania z 250 miejscami dla studentów.

Są położone blisko uczelni, na osiedlach Nowe Miasto, Drabiniaka i Paderewskiego. Nie przypominają akademików: są funkcjonalne, umeblowane i wyposażone w lodówki i pralki. Każdy student może umeblować sobie pokój, jak chce.

– Mamy pokoje jedno-, dwu- i trzyosobowe. Opłaty w zależności od liczby osób zakwaterowanych w pokoju wynoszą od 280 do 340 zł miesięcznie od osoby. W tym są również opłaty za media: wodę, prąd i gaz oraz nieograniczony dostęp do internetu – mówi Przemysław Pawlak, rzecznik prasowy WSPiA Rzeszowskiej Szkoły Wyższej.

Nowoczesny kampus wśród zieleni

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania ma swój uczelniany kampus w Kielnarowej, w spokojnej i cichej okolicy. Studenci mają tu do dyspozycji tereny rekreacyjne z mnóstwem zieleni. To ok. 13 km od Rzeszowa, studentów dowozi bezpłatny autobus uczelniany oraz MPK nr 44.

W kampusie jest miejsce dla 27 osób. Pokoje są dwu-, trzy- i czteroosobowe.

Za miejsce w pokoju dwuosobowym student zapłaci 400 zł, w trzyosobowym kosztuje 380 zł, a w czteroosobowym – 360 zł.

– Miejsca w akademiku przyznawane są studentom z zagranicy, którym trudniej jest samodzielnie znaleźć mieszkanie – mówi Karol Wal, dyrektor ds. administracyjnych WSIiZ.

Rzeszów to także mnóstwo mieszkań do wynajęcia dla studentów. Jak szacuje Jaromir Rajzer z biura nieruchomości Certus, w mieście do wynajęcia jest kilka tysięcy mieszkań.

– Studenci szukają tych, które są jak najbliżej uczelni. Ci, którzy płacą za naukę, mają większe wymagania. Potrzebują wyższego standardu i zwracają uwagę na wyposażenie. Podstawą musi być lodówka i pralka, a wyższym standardem będzie już mieszkanie ze zmywarką. Przeważnie zgłaszają się do nas osoby, które szukają pokoju jednoosobowego – mówi Elżbieta Warchoł z biura nieruchomości Certus.

W tym roku ceny mieszkań w Rzeszowie wzrosły o 10 proc. Konsekwencją tego jest droższy wynajem. Ale jak twierdzą specjaliści z biur nieruchomości, ciągle ładny pokój jednoosobowy można wynająć za ok. 600 zł. Dla porównania w Krakowie to 900-1000 zł, a we Wrocławiu 700-900 zł.

Studenci chętnie wynajmują pokoje na ul. Architektów, skąd mają blisko do Politechniki Rzeszowskiej. Modną okolicą wciąż jest Nowe Miasto. Na nowoczesnym osiedlu Nasz Gaj miejsce w pokoju dwuosobowym to ok. 500 zł. Do tego trzeba doliczyć opłaty za media. Taniej będzie w starym budownictwie, np. na Podwisłoczu. Tu miejsce w pokoju dwu-, trzyosobowym kosztuje ok. 350 zł. Pokoje jednoosobowe w mieszkaniach o bardzo wysokim standardzie mogą kosztować nawet 800 zł (we Wrocławiu 1000 zł, Krakowie 1000 zł i więcej) plus opłaty za media: prąd, wodę czy gaz.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.