Joanna Pasterczyk: Przez ostatnich dziesięć lat w Pruchniku nie było "sądu nad Judaszem”. O tej tradycji, wówczas szeroko opisywanej przez media, wielu zdążyło już zapomnieć.

Hubert Lewkowicz, dziennikarz tygodnika i portalu „Ekspres Jarosławski”: - Ja sam nigdy wcześniej nie widziałem tego widowiska. Nasza gazeta jest młoda, w tym roku obchodzimy czterolecie, a „sądu nad Judaszem” nie było od wielu lat. Ale sporo słyszałem o tej tradycji. Kiedyś pracowałem w innym lokalnym tygodniku i mój ówczesny redakcyjny kolega o tym pisał – stąd wiedziałem, że tradycję zakazano po tym, jak postać miała napis „Juda” zamiast "Judasz" i coraz bardziej przypominała karykaturalną postać Żyda.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej