Bezpieczne, ciche, spokojne. Zamknięte osiedla są postrzegane jako luksusowe. Zadbana zieleń, prywatne place zabaw, parkingi za zamkniętą bramą. Osiedle ma być codziennie sprzątane. W każdej klatce dodatkowo winda. Zamiast balkonów 10-metrowe tarasy. Na parterze całodobowe sklepy wielobranżowe. Obok szerokiego chodnika – szereg ławek. Bloki reklamowane jako apartamentowce, przyciągają potencjalnych klientów ciekawą architekturą. Deweloper zachęca: „10 minut do centrum miasta”.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej