W około 15-tysięcznym Przeworsku trudno być anonimowym. Jeśli tylko polityk się potknie, natychmiast jest na ustach ludzi. Jeszcze szybciej roznoszą się wieści na wsi. Kiedy 5 lipca br. Tadeusz K., przewodniczący rady powiatu przeworskiego, został zatrzymany za jazdę pod wpływem alkoholu, na drugi dzień plotkowało o tym całe Zarzecze.

Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem

Tadeusz K. pracuje na dwóch stanowiskach. Jest przewodniczącym powiatu przeworskiego oraz sekretarzem Urzędu Gminy Zarzecze.
PiS wygrał w Przeworsku i dziś Tadeusz K. uważa, że afera wokół jego osoby ma podłoże polityczne. – W Przeworsku doszło do przewrotu. Przez wiele lat rządził tu PSL, dopiero od roku rządzi PiS, a stało się to poniekąd moimi rękami, moim jednym głosem. Dlatego jestem teraz na świeczniku, jestem tu obiektem zainteresowania – tłumaczy nam Tadeusz K.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej