Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Piotr nie jest ani młody, ani piękny, ani zamożny. Nie chce być jednak gorszy od kolegów i wiąże się z dużo młodszą Kasią. Jest przedstawicielem handlowym, dlatego wyjazdy z kochanką na całe weekendy łatwo tłumaczy żonie obowiązkami zawodowymi. Żona nie wnika w szczegóły, ale raczej nie dlatego, że mężowi ufa. A kochanka podstarzałego dusigrosza wozi się z nim a to do Przeworska, a to do Dynowa, a na wyjątkową okazję – do Koluszek. Życie tego trójkąta miłosnego jest paradoksalnie całkiem poukładane, dlatego nagła decyzja Kasi o porzuceniu Piotra spada na małżeństwo jak grom z jasnego nieba. Wtedy do akcji wkracza żona Piotra, piękna i przebiegła Joanna, która zdecydowanie woli powrócić do spotkań z przystojnym trenerem jazdy konnej, zamiast chodzić z mężem na grzyby.

„Śmiech wzbroniony”? To się nie uda

To dopiero wstęp do zawiłej miłosnej intrygi, która rozegra się na scenie teatru Bo Tak (w sali WDK przy ul. Okrzei 7). Premierą komedii „Śmiech wzbroniony” autorstwa mistrza gatunku Miro Gavrana prywatny teatr, któremu szefuje znana rzeszowska aktorka Mariola Łabno-Flaumenhaft, zainaugurował sezon artystyczny 2019/2020.

Widza wciąga spirala szalonych zdarzeń i nagłych zwrotów akcji, bo w trójkącie miłosnym wszystko może się zdarzyć. Nawet najbardziej zawiłe uczuciowe komplikacje są tu podane lekko i zabawnie. Dlatego mimo przewrotnego tytułu sztuki widzom śmiechu nie udaje się powstrzymać.

Jak uprawiać seks pod Lisią Górą?

Dzieje się tak za sprawą błyskotliwych dialogów, a także interakcji z widzami (Piotr prosi np. o poradę, jak uprawiać seks w małym aucie zaparkowanym w okolicy Lisiej Góry). Mocne umiejscowienie spektaklu w Rzeszowie i okolicach (przecież teatr Bo Tak to na wskroś rzeszowska scena) też jest powodem do śmiechu. Na tym jednak nie koniec – nie byłoby spontanicznych wybuchów radości na widowni bez popisowej gry trójki aktorów: Marka Kępińskiego – uroczego w swojej nieporadności i jednocześnie przezabawnego oraz Joanny Baran-Marczydło i Marioli Łabno-Flaumenhaft. Obie panie czarują widzów urokiem i sprytem, a ta ostatnia okazuje się również prawdziwą femme fatale.

Na uwagę zasługuje bardzo praktycznie pomyślana scenografia, składająca się z kilku ruchomych ścianek i mebli. Zmiana ustawienia tych elementów i wymiana obrazów na ścianach wystarczy, żeby przenosić widzów z muzeum do salonu i pod Lisią Górę. Wymiany dekoracji dokonują tanecznym krokiem i z wielką gracją sami aktorzy.

Spektakl wyreżyserował Henryk Adamek. Występują: Joanna Baran-Marczydło, Marek Kępiński i Mariola Łabno-Flaumenhaft. Muzyka: Kuba Szturm. Tekst piosenki: Milena Tejkowska. Scenografia: Małgorzata Woźniak. Kostiumy: Milena Tejkowska. Czas trwania: 75 min. Uwaga, wstęp od 16. roku życia.

Bilety można rezerwować tutaj.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.