Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Koronawirus w Polsce. Zapisz się na specjalny newsletter, w którym zawsze znajdziesz sprawdzone informacje

Główny inspektor sanitarny określił zasady postępowania epidemiologicznego i medycznego w związku z ryzykiem pojawienia się na obszarze Polski nowego koronawirusa (SARS-CoV-2). Podstawowa zasada dla personelu medycznego mającego bezpośrednią styczność z osobą podejrzaną, to taka, że wszyscy, w tym lekarze konsultujący, powinni być zabezpieczeni w środki ochrony indywidualnej jednorazowego użycia.

Maska, gogle, kombinezon

W jaki sposób powinien być zabezpieczony personel medyczny? Indywidualne środki ochronne to: maska lub półmaska twarzowa, okulary lub gogle lub przyłbica, fartuch barierowy lub  kombinezon, rękawiczki ochronne. Na Podkarpaciu jest siedem szpitali, które mają oddziały zakaźne. To tam mają trafiać pacjenci z podejrzeniem lub rozpoznaniem koronawirusa. Jak radzą sobie z zabezpieczeniem personelu w środki ochronne, gdy hurtownie wyprzedały zapasy kombinezonów, masek i płynów dezynfekcyjnych? Sprawdziliśmy sytuację w kilku z nich.

Koronawirus. 500 kombinezonów od wojska

- Na rynku brakuje dobrych kombinezonów ochrony biologicznej, a szpitale nie mają żadnych preferencji w zakupie. Mamy jeszcze jakiś zapas kombinezonów i masek, ale ten zapas jest niewielki. Na długo by nam nie wystarczył. Gdyby wystąpił przypadek koronawirusa, na jednej zmianie potrzeba do 10 zestawów - mówi Witold Gimlewicz, zastępca dyrektora ds. techniczno-administracyjnych Centrum Opieki Medycznej w Jarosławiu. W sobotę COM dostał zestawy ochrony chemicznej: kombinezony i maski z rezerw wojska. Do Jarosławia trafiło 500 kombinezonów.

Przemyśl i Jasło - mamy kombinezony

- Jesteśmy zabezpieczeni, mamy wystarczającą liczbę kombinezonów i masek - informuje Maciej Kamiński, rzecznik Szpitala Wojewódzkiego w Przemyślu. 

Dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Jaśle Dariusz Kowalski wyjaśnia: - Mieliśmy zapasy masek, gogli, kombinezonów. Mamy sprzęt w magazynie i w karetkach. Ale dostaliśmy dodatkowo dostawę z MON kombinezonów i masek. Są to też jednorazowe kombinezony, które trzeba utylizować.

Na jak długo wystarczą te zapasy? - Nie umiem powiedzieć. Wszystko zależy do rozwoju sytuacji - stwierdza Kowalski.

500 masek i 100 kombinezonów dla Mielca

W poniedziałek dostawa masek i kombinezonów dotarła także do szpitala w Mielcu. Było to 500 masek i 100 kombinezonów ochronnych.

Szpitale, w których są oddziały zakaźne, mogły zgłosić do wojewody zapotrzebowanie na doposażenie oddziałów. Potrzebne są respiratory, ssaki, kardiomonitory, aparaty USG. Szpital w Jaśle zamówił także aparat RTG i łóżko anestezjologiczne.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.