"Istna tandeta. Kto to projektował?", "witraże z kościoła" - to tylko dwie z bardzo wielu negatywnych opinii dotyczących kolorystyki nowej kładki rowerowej przy moście Lwowskim, która na dniach zostanie oddana do użytku. Czy kolory można jeszcze poprawić - co na to władze miasta? I jakie kolory będą miały pozostałe kładki?
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Kładki rowerowe powstają w Rzeszowie przy moście Narutowicza, przy moście Lwowskim oraz przy moście Karpackim.

Miasto zwiększyło budżet na kładki rowerowe

Inwestycje długo się opóźniały, było sporo problemów. Oferty zainteresowanych firm bardzo przewyższały kwoty, które zarezerwowano na te zadania w budżecie. Przetargi były unieważniane.

W przypadku ostatniego przetargu firmy złożyły oferty warte w sumie ponad 11 mln zł. Miasto miało zarezerwowane trochę ponad 8 mln zł. Zapadła jednak decyzja o dołożeniu brakującej kwoty. Kładkę rowerową przy moście Narutowicza oraz moście Karpackim wybuduje firma INTOP Tarnobrzeg. Koszt budowy pierwszej z nich to 3,8 mln zł, drugiej – 4,4 mln zł.

Kładka przy moście Lwowskim będzie kosztować 2,9 mln zł i zbuduje ją INTOP Warszawa.

Prace przy kładkach rozpoczęły się jeszcze pod koniec 2020 r. i według planów wszystkie miały powstać do końca czerwca 2021 r. Okazuje się, że w przypadku dwóch kładek będą opóźnienia, a wszystkiemu są winne opóźnione dostawy niezbędnych elementów. Do 8 października ma zostać przedłużony termin oddania kładki przy moście Narutowicza. Natomiast w kwestii mostu Karpackiego czas wykonania wydłuży się do 11 września.

Kolorystyka kładki podzieliła rzeszowian

Jedyną kładką, która ma zostać oddana w terminie, jest ta przy moście Lwowskim. Jednak zanim przejechali po niej pierwsi mieszkańcy Rzeszowa, w internecie rozpętała się burza na temat wyglądu nowego obiektu. Wielu rzeszowian jest niezadowolonych z kolorystyki kładki, co wyrazili licznymi negatywnymi komentarzami na rzeszowskich grupach na fb.

Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Poniżej tylko kilka z kilkudziesięciu wypowiedzi na ten temat.

Witraże z kościoła.
Istna tandeta? Kto to projektował?
To jest jakaś masakra. Już to wyglądało 5x lepiej bez żadnego szkła.
Widać w tym rękę byłego prezesa spółdzielni Nowe Miasto. Pstrokata kładka, kolorowe światełka, ratusz podświetlony niczym klub nocny, kolorowe bloki. Wszystko bez ładu i składu. Rozumiem, że spora część z nas wychowała się w PRL i też szarych latach 90., ale czy musimy z jednej skrajności przechodzić w drugą? Popatrzmy, jak wygląda przestrzeń miejska na Zachodzie, jak tam wygląda infrastruktura.
Kolejna cegiełka do rzeszowskiego chaosu wizualnego. Szkoda

– komentowali mieszkańcy Rzeszowa. Ale wśród nich znalazło się także grono osób broniących tej kolorystyki.

Mnie tam się podoba. Most jak każdy inny.
Mnie tam się podoba, gdy naokoło tyle szarości, to chociaż niech mosty będą wesołe…
Brzydcy ludzie mają brzydkie skojarzenia. Wreszcie trochę radosnych kolorów w codzienności.
Społeczności rzeszowska! Luzu Wam życzę więcej! Bądźmy flow, otwórzmy się, szanujmy się, uśmiechajmy się i bądźmy dla siebie dobrzy!

Władze miasta: "Wybraliśmy najłagodniejszy wariant kolorystyczny"

Zapytaliśmy w ratuszu o reakcje mieszkańców na nową kładkę. Jak mówi Artur Gernand z biura prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa, nie ma planów, aby zmieniać cokolwiek przy kolorystyce kładki. – Prace w kwestii budowy kładki przy moście Lwowskim są już na finiszu. Widać to m.in. po szklanych wypełnieniach barierek, wobec których rzeszowianie nie są obojętni. Jak śledzimy wpisy w mediach społecznościowych, to widać, że ta kolorystyka wzbudza sporo komentarzy, z których sporo jest negatywnych. Jednak zdarzają się również pozytywne – mówi Artur Gernand.

Za projekt kładki odpowiadała firma Promost Consulting. – Projektant zaproponował trzy warianty kolorystyczne i miasto wybrało ten najłagodniejszy – tłumaczy Artur Gernand. 

Jaki będzie kolor pozostałych kładek?

Niektórzy mieszkańcy z niepokojem oczekują na wykończenie kolejnych kładek rowerowych. Obawiają się, że wszystkie będą bardzo podobne. Wszelkie wątpliwości związane z ich kolorem rozwiewa Artur Gernand. – W przypadku kładki na Narutowicza kolorystyka ma nawiązywać do kolorów tzw. mostu tęczowego. Natomiast kładka na moście Karpackim (zaporze) będzie całkowicie niebieska – wyjaśnia Artur Gernand.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Sztywniacy cebulacy i tyle w temacie. Najlepiej zakazać kolorów .
już oceniałe(a)ś
2
1
Zemsta Ferenca. Całe szcz e scie, że z Warchołem nie wyszło.
już oceniałe(a)ś
1
0
im drożej tym "lepiej" dla ...
już oceniałe(a)ś
1
0
Puente de la sagrada :-)
już oceniałe(a)ś
1
0
Most tęczowy i tęczowa kładka w Rzeszowie. Ruszą prawdziwi polacy-katolicy z obroną normalności - żadnej tęczy, bo to przecież ideologia, promocja wiadomo czego. W partyjnym czynie przemalują na kolory patriotyczne, narodowe
@R1212
Widziałeś kiedyś takie odpustowe kolory na jakiejkolwiek tęczy?
już oceniałe(a)ś
0
0