Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Rząd Prawa i Sprawiedliwości chce wybudować mur na granicy z Białorusią. Wysoki na 5,5 m będzie się ciągnął przez 180 km. Wybudowany zostanie ze stalowych słupów, rozmieszczonych co 4,8 m, oraz stalowych paneli. Na szczycie zapory, na dwóch kątownikach, zostanie umieszczony drut kolczasty. Zwój drutu ma dodatkowo znajdować się od strony białoruskiej, by utrudnić dostęp.

Jego budowa ma się odbywać w trybie bezprzetargowym, aby "nie opóźniać inwestycji". Szacuje się, że cała inwestycja pochłonie 1,6 mld zł z budżetu państwa. Rząd zapowiedział budowę zapory jeszcze w 2021 r. Ma się zakończyć w połowie 2022 r. 

Czytaj także: Cicha noc, ciemna i długa zapada nad Polską. Jak uratować świąteczny nastrój? [FELIETON] 

Zapora także na Ukrainie? Kaczyński: Nie wykluczam

Wicepremier Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Gazety Polskiej Codziennie" był pytany, czy nadszedł już koniec działań hybrydowych na granicy polsko-białoruskiej. Prezes PiS stwierdził, że w tej kwestii "nie jest optymistą". Uczulał, że Polacy muszą być gotowi na lata niepokoju wywoływanego przez Rosjan. 

Wicepremier ds. bezpieczeństwa przyznał też, że brany jest pod uwagę scenariusz wybudowania muru nie tylko przy granicy z Białorusią, ale także na granicy z Ukrainą.

- Rosjanie tak prowadzą swoje operacje, a Ukraina jest tego najlepszym przykładem. Nie wykluczam, że powstająca już zapora graniczna będzie musiała zostać wzmocniona, przedłużona na granicę z Ukrainą - mówił.

Rozbrojona Europa. Słabe Stany Zjednoczone

Prezes PiS w rozmowie z GPC powiedział, iż "Moskwa uznała, że nadszedł dogodny moment na sfinalizowanie ważnych dla niej spraw".

- Rosjanie chcą w tej chwili dyskontować lata zbrojeń i ćwiczeń swojej armii. W tym czasie Europa się rozbrajała, a Stany Zjednoczone są dziś słabe politycznie. Rosja gra - przynajmniej doraźnie - w jednej drużynie z Chinami, te z kolei też umacniają swoją pozycję. Niestety, świat zachodni od lat patrzy na Moskwę bardzo naiwnie. Wiele razy próbował przeciągnąć ją na swoją stronę, mamiąc się jakąś utopijną wizją tego państwa. Nic dobrego z tego nie wyszło - mówił  wicepremier.

Czy groźba napaści Moskwy na Ukrainę jest realna? - Ten scenariusz wydaje się mało racjonalny. Tak na dziś go oceniam. Proszę zwrócić uwagę, że frakcja prorosyjska ma szanse przejąć władzę na Ukrainie w wyniku wyborów. W takiej sytuacji wojna wydaje się dla Kremla nieopłacalna. Z kolei grożąc wojną, Rosja stawia Zachodowi warunki. Putin posunął się w nich bardzo daleko, ale to najpewniej element targu - ocenił Kaczyński.

Planowana zapora na granicy z Białorusią nie będzie pierwszą taką budowlą w Europie. Większość  powstała w 2015 r. Były odpowiedzią na kryzys migracyjny, gdy tureckie władze zdecydowały się ułatwić podróż do UE milionom uchodźców z Syrii, którzy przebywali na terenie kraju rządzącego przez Recepa Erdogana.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.