W Warszawie mają palmę, a w Rzeszowie rośnie cała dżungla. Wszystko dzięki pomysłowości właściciela Irish Pub & Steakhouse. - Chcemy pokazać naszym gościom, że cały czas się dla nich zmieniamy - tłumaczy Karolina Hajder, menedżerka lokalu.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nie masz czasu na wakacje? Tęsknisz za tropikalnym klimatem zagranicznych podróży? Nic straconego! Możesz to mieć na wyciągnięcie ręki. Wystarczy, że przekroczysz bramę rzeszowskiego Irish Pubu i wejdziesz w ich nowo otwartą przestrzeń, która może zawstydzić niejeden lokalny ogródek przy rynku.

Irish Pub, jakiego nie znacie

Na dziedzińcu za wejściem do lokalu powstała specjalna strefa aż dla 200 gości. Wystrój już od wejścia pozwala rozkoszować się klimatem nie z tej ziemi - a wszystko dzięki egzotycznej roślinności, wygodnym miejscom siedzącym, drewnianej zabudowie i girlandom.

Drewniana podłoga w otoczeniu niebieskich donic, w których poza eukaliptusem zostały zasadzone palmy i bananowce, ma przenieść wyobraźnię gości do klimatu rodem z Florydy. Ich podniebienia ma schładzać mohito na wysokiej jakości kraftowym rumie.

Ogródki przy Irish Pub w Rzeszowie
Ogródki przy Irish Pub w Rzeszowie  Irish Pub & Steakhouse

- Wszystko chcieliśmy utrzymać w naszej stylistyce. Chcemy, żeby w tej przestrzeni ludzie poczuli się jak na zagranicznych wakacjach – opowiada Karolina. Skąd więc taki pomysł? – Nasz właściciel uwielbia klimat Miami. Podczas swojej ostatniej wizyty zakochał się w tamtejszych plażach i cocktail barach – dodaje menedżerka.

Irish Pub & Steakhouse to ponad 20 lat tradycji i doświadczenia

Nowa przestrzeń zdążyła już skraść serca pierwszych gości. – Zaskoczyła ich, ale są zachwyceni. Wieczorami, gdy zapalamy girlandy, wszyscy wyciągają telefony, żeby zrobić zdjęcie i pochwalić się tym miejscem wśród znajomych. Dla nas nie ma lepszej recenzji – opowiada Karolina.

Dodatkowym atutem ogródka są osobne strefy dla osób palących i niepalących, tak aby nic nie krępowało gości Irish Pub & Steakhouse. - Świetnie się sprawdza, szczególnie dla osób niepalących i rodzin z dziećmi – mówi menedżerka.

Nowy ogródek to podsumowanie ponad 20 lat ciężkiej pracy w Irish Pub & Steakhouse.

Coś dla smakoszy

Dania wprowadzone do ich karty były dopracowywane przez kilka miesięcy. Poruszyli niebo i ziemię, odkrywając i udoskonalając nowe receptury. Przykładem są sezonowane na sucho steki z najwyższej półki - Tomahawk, Porterhouse, T-bone, soczyste, delikatne i przede wszystkim robione z pasją dla Was.

Szeroko rozbudowane menu pozwoli zadowolić nawet najbardziej wybredne podniebienie. Mało kto wie, że kultowe żeberka BBQ są marynowane według autorskiej receptury, wędzone w dymie jabłoniowym przez ponad 6 godzin. Ponadto w menu znajdziemy wyśmienity brisket burger, tatary, sałatki - każdy znajdzie coś dla siebie.

Niepowtarzalny klimat, osiem sal gwarantujących 250 miejsc i cieszące podniebienie jedzenie. Przez lata właściciel pracował nad wizerunkiem lokalu, zmieniając jego wygląd czy też dodając nowe pozycje do karty. Jeżeli po latach chcesz wrócić wspomnieniami do miejsca z tradycją, to nie czekaj, adres ul. 3 Maja 8.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem