Zawiadomienia o podwyżkach czynszu wydają się nieuniknione. Mieszkańcy mogą sobie tylko zadawać pytanie, od kiedy i jak mocno obciążą domowe budżety.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Informacje o podwyżkach czynszu pojawiają się w kolejnych miastach. Ekstremalny przypadek był w Kaliszu, gdzie jeden z mieszkańców spółdzielni otrzymał zawiadomienie o zmianie opłaty: zaliczka za centralne ogrzewanie wzrosła aż o 215 proc. Czy na taki scenariusz powinni szykować się mieszkańcy Podkarpacia?

Opłaty za czynsz w spółdzielniach. W Krośnie spółdzielnia dopłaci do rachunków

Na razie wiele spółdzielni ma zawarte umowy z dostawcami mediów: prądu, gazu, wody i ciepła. Tam, gdzie umowy obowiązują do końca 2022 r., podwyżek w najbliższych tygodniach może nie być, lub będą niewielkie. Wysokość opłat może poszybować w górę wraz z zawarciem nowych umów lub zmianą taryf przez Urząd Regulacji Energetyki.

Prezesi spółek nie mają złudzeń. O ile - jak zapewniają - koszty zależne od nich ulegną niewielkiej zmianie, lub też pozostaną na tym samym poziomie co dotychczas, to te niezależnie opłaty poniosą mieszkańcy. Największe wzrosty będą za ogrzewanie. 

Od 1 sierpnia obowiązuje już nowa taryfa na ciepło dostawcy MPGK Krosno, zgodnie z którą wzrost cen i stawek opłat wynosi 68 procent.

- W konsekwencji przełoży się to na duży wzrost kosztów utrzymania lokali w zasobach Krośnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, zarówno w zakresie centralnego ogrzewania, jak również podgrzania wody - mówi Rafał Kielar, prezes zarządu KSM.

Spółdzielnia nie chce obciążać mieszkańców od razu pełną podwyżką.

- Chcemy wprowadzić ją dwuetapowo. Od pierwszego września wzrost opłat by wyniósł około 30 procent, a od 1 stycznia planujemy wprowadzić pełną podwyżkę, by zabezpieczyć środki na zakup ciepła - tłumaczy Kielar.

Krośnieńska spółdzielnia szuka takich rozwiązań, które ograniczyłyby koszty podwyżek. Budynki, które są w zasobach spółdzielni, są po kompleksowej termomodernizacji. - Pomimo tego będziemy szukać dodatkowych kilku procent oszczędności m.in. poprzez dodatkową regulację instalacji - zapowiada prezes zarządu KSM.

Szykowane jest też wsparcie finansowe dla mieszkańców krośnieńskiej spółdzielni. Z tzw. pozostałej działalności spółdzielni, związanej m.in. z wynajmem lokali, powierzchni reklamowych, dzierżawą gruntów KSM udało się zarobić prawie 600 tys. zł. - Chcemy dopłacić naszym mieszkańcom do kosztów zakupu energii cieplnej w 2022 roku. Podobne działanie będziemy chcieli przeprowadzić również w kolejnym roku. Obniży to koszt centralnego ogrzewania o około 100 zł na 50-metrowym mieszkaniu - szacuje prezes Kielar. Tylko tak realnie możemy pomóc mieszkańcom - dodaje.

W KSM zmienią się także opłaty zależne. Argumentem jest wzrost stawek za poszczególne usługi. - Jest wysoka inflacja, więc i usługi takie jak m.in. odśnieżanie, koszenie, kontrole budynków drożeją. Planujemy podwyżkę na poziomie 10 procent - mówi Rafał Kielar.

Wzrost czynszu także w Rzeszowie? "Sfera domysłów"

Podwyżki czekają też mieszkańców Rzeszowa. - Są nieuniknione - mówi Wiesław Szeliga, główny księgowy Rzeszowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Choć konkretnych kwot nie podaje. - Do końca września poinformujemy członków, jakie będą podwyżki opłat zależnych - dodaje. 

Ale o stawkach opłat niezależnych mieszkańcy Rzeszowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej dowiedzą się dopiero pod koniec roku, wtedy powinniśmy już znać koszty dostawy ciepła planowane przez Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej.

- Jesteśmy uzależnieni od dostawców. Największe podwyżki będą za ogrzewanie - dopowiada Szeliga.

Dopytujemy o szacowaną skale podwyżek. - Nie odważę się tego powiedzieć. Poruszamy się w sferze domysłów - odpowiada główny księgowy.

15-procentowa podwyżka czynszu od listopada będzie obowiązywała w budynkach Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych. - Wynika m.in. ze wzrastających kosztów utrzymania - tłumaczy Maciej Chłodnicki z kancelarii prezydenta Rzeszowa. 

Elektrociepłownia w Rzeszowie. Jakich podwyżek się spodziewać?

Opłaty za energię cieplną uzależnione będą od stawek taryfowych zatwierdzanych przez prezesa URE dla Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej i wytwórców ciepła takich jak PGE Energia Ciepła i Fenice Poland.

- Na cenę ciepła systemowego w Rzeszowie składają się trzy taryfy: przesyłowa i dwie na wytwarzanie ciepła - tłumaczy Adam Filipek, dyrektor ds. ekonomicznych w MPEC Rzeszów. - Ewentualny wzrost cen ciepła systemowego, podyktowany może być niestabilną sytuacją cenową na rynku energii elektrycznej i paliw. Taka okoliczność może zmusić przedsiębiorstwa ciepłownicze do wystąpienia do Urzędu Regulacji Energetyki o zmianę obowiązujących taryf - dodaje Filipek.

W tym roku za 3/4 dostaw energii cieplnej odpowiadała elektrociepłownia w Rzeszowie, którą zarządza PGE Energia Ciepła. Jest to największy dostawca w regionie, więc należy się spodziewać, że i w przyszłym roku MPEC będzie korzystał z jego usług. 

Agnieszka Dietrich, rzeczniczka prasowa PGE EC, przypomina, że ceny na ciepło zatwierdzane są przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki.

- Mając na uwadze rosnące ceny paliw i uprawnień do emisji CO2 nie należy wykluczyć, że będą one wpływać na konieczność dalszych wzrostów cen ciepła w przyszłym roku. Zabezpieczenie finansowania kosztów produkcji ciepła jest jednym z warunków zapewnienia ciągłości i niezawodności jego dostaw dla naszych odbiorców - tłumaczy Dietrich. 

W 2021 roku  rzeszowska elektrociepłownia zużyła 16,6 tys. ton węgla, 140 983 063 Nm3  gazu oraz 84,1 tys. tony odpadów. Zdecydowana większość ciepła, blisko 80 proc., produkowana jest w rzeszowskiej elektrociepłowni w oparciu o gaz ziemny.

PGE przekonuje, że ma kontrakty na dostawy węgla kamiennego oraz gazu, które zabezpieczają zapotrzebowanie wszystkich jednostek wytwórczych należących do grupy PGE, w tym rzeszowskiej elektrociepłowni.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    PIS wprowadzi kolejną tarczę i problem zniknie,... a dokładniej rozmyje się w mętnej wodzie przepisów i inflacji. Oni nam już dużo zrobili, cały czas robia, a jeszcze będą robić, że ho ho... :)
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Spółdzielnia to spółdzielcy-lokatorzy reprezentowani przez zatrudniony zarząd. To nie zarząd jest spółdzielnią. Jeśli spółdzielnia ma wypracowany zysk, to zrozumiałe jest przekierowanie go na spółdzielców w celu odciążenia. Oczywiście jeśli zarząd jest cwany, to będzie utrudniał życie spółdzielcom i traktował spółdzielnię jak swój folwark.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0