Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu skazał Grzegorza Kiełba, byłego prezydenta Tarnobrzega, na rok i cztery miesiące bezwzględnego więzienia oraz 15 tys. zł grzywny za przyjęcie korzyści majątkowej. Dodatkowo były prezydent nie będzie mógł pracować na stanowiskach samorządowych i w jednostkach administracji rządowej przez sześć lat. Wyrok jest nieprawomocny.
Były miejski radny, który wręczył kontrolowaną łapówkę ówczesnemu prezydentowi Tarnobrzega, nagrywał także swoją żonę. Głośny proces Grzegorza Kiełba kończy się zaskakującym akcentem. Światło dzienne ujrzały rozmowy i kłótnie znanego w mieście małżeństwa polityków i biznesmenów.
W sobotę Grzegorz K., zawieszony przez sąd prezydent Tarnobrzega, powiadomił mieszkańców, że nie wystartuje w wyborach. Jest oskarżony o korupcję, czeka na proces. Tworzy jednak komitet wyborczy, który wskaże kandydata na prezydenta.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.