Każdy jest kowalem swojego losu i bez pracy nie ma kołaczy? A jednak czasami życie w mgnieniu oka odmienia ślepy los, a dokładniej... trzy losy Lotto. "Szczęściarze" to tytuł lekkiej komedii Tadeusza Kuty, a "dobra zabawa" - to dwa słowa, które idealnie opisują wrażenia po jej premierze w Teatrze Bo Tak z okazji 10-lecia działalności.

Szczęściarze - pomyślałam, patrząc na aktorów grających w premierowym spektaklu Teatru Bo Tak. Jego szefowa, Mariola Łabno-Flaumenhaft, ogromnie się na niego cieszyła i teraz już rozumiem dlaczego: aktorzy grają z lekkością, a czasem nawet brawurą - widać, że sprawia im to ogromną frajdę, kochają to, co robią, ale co najważniejsze - publiczność dobrze się bawi, żywo reaguje, głośno się śmieje, czasem nawet dogaduje - a jeśli tak dzieje się podczas komedii w teatrze, to znaczy, że sztuka odniosła sukces.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Marcin Ręczmin poleca
Czytaj teraz
Więcej
    Komentarze
    Sztuka nie najwyższych lotów.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Niestety to słaba farsa, wysiłki aktorów na niewiele się zdają.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Materiał powinien być oznaczony jako promocyjny!
    już oceniałe(a)ś
    1
    0