Śledczy powrócili do sprawy rozboju, do którego doszło w grudniu 2000 r. Właściciel kantoru został zaatakowany na chodniku przez dwóch sprawców, którzy ukradli mu saszetkę z pieniędzmi, po czym uciekli w kierunku ul. Bursaki w Krośnie. Dzięki nowym informacjom policjanci ustalili m.in. samochód, którym jechali przestępcy.
Mimo portretu pamięciowego i wysokiej nagrody oferowanej przez rodzinę ofiary, mimo że na miejscu zabójca zostawił sporo śladów, policji przez 14 lat nie udało się odnaleźć zabójcy właściciela kantoru. Śledztwo było umarzane i wznawiane. Teraz sprawą zajmują się policjanci z Archiwum X w Rzeszowie i Krakowie.
Policjanci szukają złodziei, którzy w weekend okradli jeden z kantorów w Rzeszowie. Sprawcy wybili dziurę w ścianie, a następnie dobrali się do sejfu. Według nieoficjalnych informacji ich łupem miał paść blisko milion złotych.
Do włamania doszło podczas weekendu. Kradzież została wykryta w poniedziałek rano, po otwarciu kantoru. Złodzieje wybili dziurę w ścianie. Nieoficjalnie wiadomo, że ich łupem padła ogromna suma.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.