Call center czy zbiory owoców? Bo na pracę w gastronomii i turystyce są w tym sezonie raczej marne szanse. Podpowiadamy, gdzie na Podkarpaciu szukać pracy sezonowej i na co można liczyć.
Kelnerzy w Warszawie czy Krakowie mogą zgarniać jednej nocy nawet 2 tys. zł napiwku. W rzeszowskich knajpach obsługa musi oddać nawet 20 proc. napiwku na kuchnię i tyle samo na bar. Na Podkarpaciu studenci dużo nie zarobią, dlatego wolą pracować przy festiwalach nad polskim morzem albo wyjeżdżać za granicę i zarabiać w euro.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.