W tym roku mija 20 lat, odkąd powstała Dolina Lotnicza, skupiająca 180 firm branży lotniczej, uczelni i instytucji. Jak udało się namówić do współpracy konkurujące ze sobą firmy i zbudować najsilniejszy klaster przemysłowy w Polsce?

W tym roku mija 20 lat, odkąd w Rzeszowie powstała Dolina Lotnicza. Jak mówił Marek Darecki, jeden z jej inicjatorów i założycieli Dolina Lotnicza powstała, by zmienić Podkarpacie "z zapóźnionej Polski kojarzącej się ze smalcem i kiszonymi ogórkami w region zaawansowanych technologii". 

Dolina Lotnicza. Od kiszonych ogórków i smalcu do nowych technologii

Ogórki i smalec w pierwszych latach po transformacji były najchętniej wykorzystywanymi produktami do promocji regionu podczas krajowych i międzynarodowych targów. Ambicje były jednak większe. Zwłaszcza, że największego w skali Polski bezrobocia nie był w stanie zmniejszyć rozwój turystyki, opartej na przyrodniczych walorach Podkarpacia, ciszy, spokoju i tradycyjnych wyrobach. Rzeszów, posiadający już od międzywojnia przemysł, lokowany tu w ramach Centralnego Okręgu Przemysłowego, widział swoje szanse w jego rozwoju.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Paula Skalnicka poleca
Czytaj teraz
Więcej
    Komentarze
    PKB podkarpackiego jest mocno przekłamane. Statystycznie mamy poziom lubelskiego czy podlaskiego. Ale podkarpackie zaniża rolnictwo. Większośc woj. na południu to tereny górskie i podgórskie a na północy piachy. Jedynie środkiem jest prowadzona sensowna gospodarka rolna. Reszta to ugory i samosiejki. A w lubelskiem i podlaskiem rolnictwo kwitnie. Gdyby rozdzielić PKB na przemysł i rolnictwo to przemysłowo jesteśmy o wiele wyżej a rolniczo na dnie.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0