Dużo szczęścia mieli dwaj mężczyźni, którzy w piątek postanowili wejść na Tarnicę z nagimi torsami. Tylko dzięki zachowaniu maszerujących z nimi żołnierzy morsy nie przypłaciły tej wędrówki zdrowiem, a nawet życiem.
Gdy ukazały się informacje o nieszczęśliwym finale wyprawy morsów z Białej Podlaskiej na Babią Górę,podczas której jedna z uczestniczek wpadła w hipotermię, jednocześnie grupa morsów z Dębicy pochwaliła się, że ją zdobyła. W internecie pojawił się hejt pod adresem osób, które wychodzą w góry bez ubrania. "Głupota" - była najczęstszym określeniem. - Nie jesteśmy ludźmi, którzy nagle postanowili, że bez ubrania będą zdobywać zimą szczyty - tłumaczą śnieżne morsy z Dębicy. Od kilku lat morsują zimą co drugi dzień lub codziennie.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.