Trwa dewastacja lasu w sercu Bieszczadów - alarmuje pan Jan Feliks Tomczyk, nasz czytelnik. I opisuje, co się dzieje na Hyrlatej: ciężki sprzęt powyrywał i uszkodził kilkaset drzew, zniszczył glebę, przepłoszył zwierzęta. Co na to Lasy Państwowe? - To planowana wycinka.
- Nie rozumiem, dlaczego robicie sensację. To przecież nie jest Puszcza Białowieska - tak reaguje nadleśniczy z Głogowa Małopolskiego na pytanie o wycinkę drzew w Budach Głogowskich na terenie Natura 2000. - To zgroza - pisze do "Wyborczej" jedna z mieszkanek
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.