Pracownicy Uniwersytetu Rzeszowskiego protestują przeciwko zrównaniu płac wielu różnych grup zawodowych do najniższej krajowej. Skierowali w tej sprawie list otwarty do rektora, pod którym podpisało się blisko 380 pracowników. - Ten protest to piramidalne nieporozumienie. Nie ma w tym mojej złej woli, proszę pamiętać, że jesteśmy w roku wyborczym - komentuje prof. Sylwester Czopek, rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego.
Okazuje się, że ponad 1500 pracowników Urzędu Miasta i innych miejskich placówek zarabia najniższą krajową. Stabilizacja i określone godziny już im nie wystarczają. Dlatego coraz więcej osób zmienia pracę, odchodzi do prywatnych firm. Prezydent zadeklarował, że problemem zamierza się zająć. Jednak dyskusja radnych podczas sesji skręciła w kierunku polityki rządu PiS.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.