W ostatnich dniach góry pokryły się warstwą świeżego śniegu. W nocy utrzymują się silne przymrozki, a w ciągu dnia pogoda zmienia się kilka razy i bardzo szybko. - Nieprzetarte szlaki wydłużają wędrówkę, dlatego mierzcie siły na zamiary, wybierając się w góry. Bądźcie gotowi na ostre słońce, śnieżycę i wiatr - ostrzegają pracownicy Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
Szlaki i ścieżki przyrodnicze na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego są już drożne i przetarte. Turyści, którzy w ten weekend wybierają się w góry, powinni jednak uważać na utrudnienia - szlaki są miejscami śliskie, ponadto należy być przygotowanym na nagłe załamanie pogody.
Po zimowej przerwie Bieszczadzki Park Narodowy wznowił pobieranie opłat od turystów. Bilety wstępu są dostępne w formie elektronicznej na platformie e-parki.pl.
Leśnicy policzyli żubrze stada żyjące w Bieszczadach. Z zakończonej niedawno inwentaryzacji wynika, że żyje ich 719, z czego 12 można oglądać w pokazowej zagrodzie w Mucznem. Rok temu naliczono ich łącznie 677, w tym 9 żyjących w zagrodzie.
- To prawdopodobnie pierwsza w Polsce stacja ładowania pojazdów elektrycznych, zasilana energią odnawialną z elektrowni fotowoltaicznej - mówi dr Andrzej Czech, wiceprezes spółki Ursa Maior. Energia wytwarzana przez panele zainstalowane na południowej połaci dachu budynku browaru położonego w Bieszczadach wykorzystywana jest również do produkcji piwa i funkcjonowania całego obiektu.
Policjanci z Leska pomogli rodzinie z Warszawy, która podczas spaceru straciła orientację w terenie i zgubiła się w lesie. Policja przypomina: planując górskie wycieczki, każdorazowo należy mierzyć siły na zamiary.
Samorządowcy ze Związku Bieszczadzkich Gmin Pogranicza wystosowali do Ministra Klimatu i Środowiska petycję w sprawie wilków. Poprosili o odstrzał redukcyjny lub odłowienie. Przeciwko odstrzałowi wilków protestują ekolodzy. Głos w tej sprawie zabrał Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska.
Od 10 marca odcinek szlaku czerwonego z Ustrzyk Górnych na Połoninę Caryńską zostaje zamknięty dla ruchu turystycznego. Decyzja obowiązuje do odwołania.
Kara grzywny lub ograniczenie wolności grozi 21-latkowi z województwa małopolskiego, który został zatrzymany w Ustrzykach Dolnych podczas niszczenia elewacji przystanku.
Ścieżki zostaną wytyczone w ramach projektu "Bieszczadzkie Trasy Biegowe na pograniczu polsko-słowackim". Nowe trasy będą poprowadzone śladami najpopularniejszych bieszczadzkich biegów: Biegu Rzeźnika, Rzeźniczka, Maratonu Bieszczadzkiego oraz Dychy na Jeleni Skok.
Trwa modernizacja infrastruktury turystycznej na Wyspie Energetyka. Na miłośników Bieszczad, którzy w tym roku przyjadą latem na wypoczynek nad Jezioro Solińskie, czekać będą m.in. nowe domki, czterogwiazdkowe pole campingowe z zapleczem sanitarnym i placem zabaw oraz świetlica.
Wszystkie szlaki i ścieżki przyrodnicze na terenie Bieszczadzkiego Parku Narodowego są dostępne dla turystów.
Na wniosek burmistrza Brzozowa Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska zezwolił na odstrzał wilków, które miały zaatakować drwali w lesie na terenie brzozowskiego nadleśnictwa.
Trzy wilki zaatakowały drwali pracujących w lesie. Kiedy udało się je przepłoszyć, podeszły znowu, z innej strony. - Ostatnie podobne przypadki zdarzały się w Bieszczadach kilkanaście lat temu, ta agresja była nienormalna - mówi Edward Marszałek, rzecznik Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. - To niepokojące zdarzenie, wymaga uwagi i działania - ocenia Łukasz Lis z rzeszowskiego RDOŚ.
- Dzieci lepiły igloo, kiedy pojawiły się wilki. Zabrały psa, a co byłoby, gdyby psa nie było? - pyta Zdzisław Lemcio, sołtys Nowego Łupkowa w gminie Komańcza. Gmina zapowiada starania o zezwolenie na odstrzał. - Ale czy przebrniemy przez biurokrację? - zastanawia się sołtys. - Wilki mają teraz okres rozrodczy, nie zachowują się zwyczajnie - tłumaczy Łukasz Lis, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie.
Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej uruchomił dwie nowe wieże obserwacyjne służące do ochrony zewnętrznej granicy UE z Ukrainą. Aktualnie na Podkarpaciu funkcjonuje sześć takich obiektów.
W sobotę bieszczadzcy GOPR-owcy znowu wyruszyli na pomoc turyście zagubionemu w drodze na Tarnicę, w gęsto padającym śniegu. "Ta osoba była kompletnie nieprzygotowana na taką wycieczkę w tych warunkach - buty budowlane, dres, brak zapasowego ubioru w plecaku, cienkie rękawice, a do tego był pity alkohol" - komentują GOPR-owcy.
- Czułem lekkie odrętwienie, ale nie zimno. I to był moment na wyjęcie ciepłych rękawic. Potem było już za późno. Byłem w wielu różnych górach. To, czego doświadczyliśmy, to nauczka, że żadnych nie wolno lekceważyć - relacjonuje uczestnik zimowej wyprawy w Bieszczady. Doznał poważnego odmrożenia palców u obu dłoni. "Dziękuję Bieszczadzkim Aniołom, że nas wypuściły całych" - napisał mężczyzna po tym, jak jego zagubioną w śnieżycy grupę uratowali bieszczadzcy GOPR-owcy.
Jest takie miejsce w Polsce, gdzie zlikwidowano porodówki w szpitalach i nie ma żadnej szkoły rodzenia. To Bieszczady, region wykluczony dla kobiet w ciąży. - Mam pacjentkę, która urodziła w domu, ale nie był to jej pomysł. Akcja potoczyła się zbyt szybko, by kobieta zdążyła dojechać do szpitala oddalonego o dziesiątki kilometrów. Na szczęście nie spanikowała - opowiada Karolina Skuła, położna, która chce założyć w Bieszczadach pierwszą szkołę rodzenia.
Zmęczeni pandemią Polacy już planują wakacje w Bieszczadach. Żeby wypocząć na majówce, trzeba robić rezerwacje w lutym. Nie brakuje chętnych także na weekendy zimowe. Tymczasem Bieszczadzki Park Narodowy przestrzega przed silnymi mrozami i śnieżycami, odradzając wypady w góry w najbliższych dniach.
Bieszczadzki Park Narodowy apeluje do turystów o ostrożność, ponieważ warunki terenowe na szlakach są bardzo trudne. - W miejscach nawianych jest ponad 1,5 metra śniegu - przekazują pracownicy BdPN. W Bieszczadach obecnie obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego.
Jeśli chcecie dziś podziwiać Bieszczady - to tylko z bezpiecznych dolin. Bieszczadzki Park Narodowy zdecydował o zamknięciu szlaków z powodu wyjątkowo trudnych warunków pogodowych.
Polskę opanował szał morsowania. Już za parę tygodni zarówno morsy amatorzy, jak i wieloletni entuzjaści tej formy aktywności będą mogli zmierzyć się w zawodach pływackich na Jeziorze Solińskim.
Od początku roku w lesie w Mucznem biwakują Wilczyce, grupa aktywistów, którzy nie chcą dopuścić do wycinki drzew w wydzieleniu 219a. Kilka dni temu ktoś zerwał baner i podpalił go razem z barykadą z gałęzi, ustawioną na drodze zrywkowej. Wcześniej ktoś obciął linę do platformy Wilczyc na drzewie. Gdyby ktoś na niej wtedy przebywał, mógłby zginąć. Wilczyce wskazują na straż leśną. Nadleśniczy Jan Mazur odpowiada: - Pracownicy nadleśnictwa tego nie zrobili.
Karolina Skuła, położna z Ustrzyk Dolnych, zbiera na założenie jedynej w Bieszczadach szkoły rodzenia. To region szczególnie wykluczony dla kobiet w ciąży. Rok temu został zlikwidowany jedyny oddział ginekologiczno-położniczy w okolicy.
W sobotę wieczorem w okolicy Tarnicy zgubiły się cztery osoby. GOPR-owcy znaleźli ich dzięki aplikacji Ratunek. "Ludzką rzeczą jest błądzić... Ale co oni robili w górach o takiej porze?" - komentują internauci. Bieszczadzki Park Narodowy ostrzegał już w piątek o fatalnych warunkach do uprawiania turystyki w Bieszczadach: "Poruszanie się przy obecnie panujących warunkach wymaga doświadczenia i umiejętności".
Strażacy, ratownicy bieszczadzkiego GOPR, a także Lotnicze Pogotowie Ratunkowe ruszyli na pomoc mężczyźnie, który uległ wypadkowi podczas prac leśnych. Niestety, jego życia nie udało się uratować.
Od początku 2021 roku pogranicznicy z Podkarpacia ujawnili już 28 fałszywych praw jazdy - informuje Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej. Sześć z nich zatrzymano w ciągu ledwie dwóch dni.
Dużo szczęścia mieli dwaj mężczyźni, którzy w piątek postanowili wejść na Tarnicę z nagimi torsami. Tylko dzięki zachowaniu maszerujących z nimi żołnierzy morsy nie przypłaciły tej wędrówki zdrowiem, a nawet życiem.
KiczeraSki w Puławach oraz Gromadzyń w Ustrzykach Dolnych ponownie otwarte. Właściciele pomimo rządowych obostrzeń zdecydowali się wznowić działalność. Oba stoki narciarskie są dostępne od 29 stycznia. Oczywiście w pełnym reżimie sanitarnym.
- Coś jest na rzeczy. My mamy 1400 mieszkańców, a do pierwszego etapu szczepienia w naszej gminie mamy zgłoszonych 350 seniorów. Aż tyle starszych osób u nas nie mieszka - przyznaje wójt Cisnej Renata Szczepańska. W piątek ruszyła rejestracja na szczepienia przeciwko COVID-19 dla pacjentów w wieku 70 - 80 lat. Chętnych było tak wielu, że dodzwonienie się do punktów szczepień graniczyło z cudem. Tylko w mniejszych miejscowościach zostały krótkie terminy oczekiwania na szczepienie.
Nadleśnictwo Stuposiany poinformowało o czasowym zamknięciu wieży widokowej w Jeleniowatym. Głównym powodem takiej decyzji jest niesprzyjająca pogoda, a przede wszystkim silny wiatr, który może zagrażać bezpieczeństwu turystów.
W środę dwóch obywateli Turcji nielegalnie przeszło granicę ukraińsko-polską. Ale długo się nie cieszyli pobytem w Polsce. Straż Graniczna zatrzymała ich i dwóch Turków, którzy mieli ich odebrać.
Jak będą wyglądały Bieszczady za kilka lat, jakie możliwości inwestycyjne przed nimi się otwierają - próbowali na to odpowiedzieć uczestnicy Forum dla Bieszczad, zorganizowanego przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej online. Wszystkie pomysły rozbijają się o podstawowy problem: najpierw trzeba Bieszczady lepiej skomunikować.
Bieszczady. Ratownicy GOPR ostrzegają przed bardzo trudnymi warunkami panującymi w czwartek w górach. Głównym problemem jest silny wiatr, któryw w porywach osiąga prędkość większą niż 100 km/godz.
Morsowanie w czasie pandemii stało się modne. Widok ludzi kąpiących się zimą w stawach i rzekach nikogo już nie dziwi. Ale widok ludzi wspinających się na górskie szczyty zimą, ubranych tylko w krótkie spodenki i czapki budzi zdziwienie. Morsjanie z Dębicy przekonują, że morsować można także w górach, ale trzeba się do tego wcześniej bardzo dobrze przygotować. Byli na szczycie Kasprowego, na Połoninie Wetlińskiej, Turbaczu, Radziejowej i Hali Łabowskiej.
W sobotę o godz. 16.04 dyżurny w Stacji Centralnej w Sanoku odebrał zgłoszenie: "Jesteśmy między Haliczem i Rozsypańcem. Zamarzamy...". Mróz, silny wiatr i intensywnie padający śnieg utrudniały akcję pomocy małżeństwu, które utknęło w górach.
Od początku roku w lesie w nadleśnictwie Stuposiany biwakuje się grupa ekologów. To przedstawiciele kolektywu "Wilczyce". Zawiesili ogromny baner na wieży widokowej koło Mucznego, będą blokować dojazd do wydzielenia 219a.
Turyści, którzy w najbliższy weekend planują wybrać się w Bieszczady, muszą zadbać o swoje bezpieczeństwo. Przez intensywne opady śniegu, grubość pokrywy w górach wynosi miejscami nawet do 60 cm.
Jednego dnia załoga bieszczadzkiego GOPR wyjeżdżała aż trzy razy - do wypadków przy zjeżdżaniu na sankach, nartach i schodzenia z gór.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.