W piątek na przejście graniczne Korczowa-Krakowiec w miejscowości Młyny przyjechał prezydent Andrzej Duda. Zapewnił uchodźców, że każdy w Polsce znajdzie schronienie.
Firmy z Rzeszowa zamieszczają ogłoszenia o pracy, którą chcą dać ludziom uciekającym z Ukrainy. Jest praca dla nauczycieli akademickich i naukowców: informatyków, matematyków, programistów, grafików, ale też np. dla magazynierów czy kontrolerów.
Na przejściu granicznym w Medyce nikt nie śpi. Ludzie nieprzerwanie idą długim chodnikiem, który prowadzi od granicy do parkingów i namiotów wolontariuszy. Na dworcu w Przemyślu nocą robi się spokojniej.
Prokuratura Krajowa przedstawiła zarzut szpiegostwa na rzecz rosyjskiego wywiadu mężczyźnie zatrzymanemu w Przemyślu. Działał na terenie Warszawy, Przemyśla, Medyki oraz innych polskich miast, a także w Ukrainie i na terenie innych państw.
Czy światu uda się założyć kajdanki na ręce Putina za wywołanie wojny na Ukrainie? - Oligarchowie, którzy tracą majątki, i dowódcy, którzy odczuwają skutki wojny, mogą się zbuntować i dokonać przewrotu pałacowego przed osądzeniem go za zbrodnie - mówi dr Marta Pietras-Eichberger, ekspert prawa międzynarodowego i prawa konfliktów zbrojnych, wykładowca WSPiA Rzeszowskiej Szkoły Wyższej.
Na dworcu w Przemyślu koczują głównie kobiety i dzieci. Siedzą na posadzkach, rozkładają koce, częstują się między sobą jedzeniem. Mężczyzn jest niewielu, ale kibole i tak umawiają się na wieczorne "spacery" po mieście.
Pociąg relacji Krościenko - Tarnów, który w czwartek po raz pierwszy na tej trasie zabrał uchodźców ukraińskich z granicy, wykoleił się ok. godz. 15.30. - Z szyn wypadł pierwszy zestaw kołowy. Nie było zagrożenia dla podróżnych - informuje Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy PKP Polskich Linii Kolejowych.
Kilkanaście drapieżników z azylu pod Kijowem przebiło się do polskiej granicy. Przejęli je pracownicy zoo w Poznaniu. Na Ukrainie zwierzętom groziła śmierć - jeśli nie od bomb, to z głodu.
Internetowy system przyjmowania wniosków paszportowych w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie miał ułatwić wydawanie paszportów, ale zakorkował się tak, że teraz nie ma możliwości umówienia się na złożenie wniosku, a tym samym na wyrobienie paszportu. - Żyjemy w wolnym kraju w Unii Europejskiej. Nie ma stanu wojennego. Jak to jest możliwe, że nie mogę dostać paszportu? - denerwuje się czytelniczka "Wyborczej".
Ul. Żytomierską w Hali Kijowskiej zajęli Uzbecy, na ulicy Konstantynowskiej gromadzą się Tadżycy. Są też studenci z Emiratów Arabskich i Jordanii. Czekają na samoloty do siebie. Pośród tysiąca łóżek dzieci próbują się bawić.
Wojna na Ukrainie zagraża nie tylko ludziom. Natalia Popowa spod Kijowa podjęła ryzyko - wiedziała, że jeśli jej zwierzęta nie zginą od bomb, to umrą z głodu.
Co najmniej 250 policjantów pilnuje bezpieczeństwa w Przemyślu na każdej zmianie. - To siły, jakich Przemyśl jeszcze nigdy nie widział - mówi Dariusz Matusiak, komendant wojewódzki policji w Rzeszowie. Lokalnych policjantów wspierają dodatkowi, ściągnięci z kraju po wtorkowym rasistowskim ataku na trzech Hindusów.
Po rasistowskich atakach na uciekinierów z Ukrainy policja ściąga do Przemyśla dodatkowe oddziały i dementuje internetowe kłamstwa. Ale mieszkańcy bronią "patroli obywatelskich", które polowanie na czarnoskórych nazwały "oczyszczaniem miasta".
W środę o godz. 15 na rzeszowskim rynku odbędzie się manifestacja poparcia dla ogarniętej wojną Ukrainy. - Zbierzmy się, by okazać solidarność z Ukrainą - apelują organizatorzy.
W przemyskim szpitalu urodziło się troje ukraińskich dzieci. Tu również chirurdzy uratowali nogę i życie Ukraińcowi, któremu ledwo udało się przejść granicę. Do Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 1 trafiła na konsultacje mama z czterodniowym noworodkiem urodzonym na Ukrainie.
Centrum Informacyjne Rządu zawiadamia, że w środę premier Mateusz Morawiecki spotka się z przewodniczącym Rady Europejskiej Charles'em Michelem na Podkarpaciu. Najpierw w Jasionce, później na przejściu granicznym Korczowa-Krakowiec.
W centrum Przemyśla rasiści pobili we wtorek trzech czarnoskórych uciekinierów z Ukrainy. - Napastnicy jeżdżą po ulicach samochodami. Mają kije bejsbolowe i butelki - relacjonuje świadek agresji. Bandyci skandowali: "Przemyśl zawsze polski!". Po ulicach chodzą też "patrole obywatelskie".
Wojna na Ukrainie. - Za szybszy wjazd do Polski trzeba zapłacić 1-2 tys. dolarów - złoszczą się Ukraińcy na przejściu granicznym w Medyce. We wtorek wygrażali kierowcy luksusowego mercedesa i zablokowali jadącego z Ukrainy range rovera.
We wtorek do Rzeszowa przyjechała ponad setka ukraińskich dzieci, głównie z domu dziecka w Charkowie. Mają od 0 do 18 lat. Potrzebna jest pomoc. Zbiórkę od 2 marca prowadzi Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania.
Rzeszowianie stworzyli portal łączący tych, którzy chcą pomagać uchodźcom z Ukrainy, z tymi, którzy w związku z wojną pomocy potrzebują. Są tam zamieszczane oferty: darmowego transportu, noclegów oraz tłumaczeń dla uchodźców.
W Rosji informacje o wojnie na Ukrainie, o śmierci ukraińskich cywili nie docierają do wszystkich mieszkańców. Nie działa Twitter ani Instagram. Internauci znaleźli sposób, żeby Rosjanie dowiedzieli się, jak naprawdę wygląda sytuacja na Ukrainie. Wystarczy napisać odpowiednią recenzję rosyjskiej restauracji lub hotelu.
Wolontariusze pracujący na przejściach granicznych z Ukrainą ostrzegają przed sutenerami i piszą o kobietach i młodych dziewczynach, które boją się same wsiadać do samochodów z mężczyznami. Policja tego nie potwierdza, ale apeluje o ostrożność. Na granicy pracują nie tylko umundurowani policjanci, ale także kryminalni, by zapobiegać przestępstwom, w tym handlowi ludźmi.
Ponad 187 tys. osób wjechało i weszło do Polski z Ukrainy przez przejścia graniczne na Podkarpaciu.
Dramat uchodźców z Ukrainy. Autokary zabierają z granicy przemarznięte kobiety z dziećmi i wysadzają w Przemyślu. To tylko przystanek w ich tułaczce.
Z Ukrainy uciekają przed wojną nie tylko Ukraińcy. Ucieka również bardzo wielu obywateli innych krajów, którzy tam przebywali. Ci, którym się to udało, opowiadają o złym traktowaniu ich przez ukraińskie służby. W sieci krąży filmik, na którym mundurowi po ukraińskiej stronie krzyczą i szarpią oczekujących na przejście. Pojawiła się też pogłoska o rzekomej śmierci jednego z ciemnoskórych studentów w kolejce.
Dzieci chorują na białaczkę. Ich leczenie przerwała wojna. Dzięki pomocy polskich organizacji Andriy i Olena trafili do Kliniki Onkohematologii Dziecięcej w KSW nr 2.
Wojna na Ukrainie. Pociąg ze Lwowa do Przemyśla jechał 30 godzin, choć miasta dzieli mniej niż 100 km. Mógł przewieźć 600 osób - przewiózł dwa tysiące. Na granicy czeka kilkanaście pociągów, w nich 30 tys. uchodźców.
11-letni Andriy walczy z białaczką, ale wybuch wojny zrujnował jego plan leczenia w Ukrainie. Dzięki zaangażowaniu Polskiej Misji Medycznej chłopca przyjmie szpital w Rzeszowie. W niedzielę mały pacjent przekroczył granicę w Hrebennem.
Tamim, Afgańczyk z Kabulunie, nie ma statusu uchodźcy ani pomysłu na dalsze działanie. Po kilkudziesięciu godzinach w kolejce rodzina, cała i zdrowa, przeszła na polską stronę. Dostali jedzenie, ciepłe ubrania, zabawki i łóżka polowe. Nie mają pojęcia, co robić dalej. Równie bezradni i pozostawieni sami sobie są setki uciekinierów z Ukrainy, którzy pochodzą z Afryki i Azji i nie mogą wrócić do swoich krajów.
Wśród okrzyków "wolna Ukraina" i "chwała bohaterom" rzeszowianie po raz kolejny pokazali swoje wsparcie dla narodu ukraińskiego w obliczu wojny z Rosją. Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa: - Korzystając z tego, że w okolicznym hotelach mamy korpus dyplomatyczny z całej Europy, mamy nadzieję, że widzą, co się tutaj dzieje i przeniosą ten sygnał dalej na cały świat - mówił, a do polityków UE apelował: - Skoro nie potrafili powstrzymać szaleńca od wojny, muszą znaleźć sposób, żeby go zatrzymać za wszelką cenę.
Największy na świecie samolot transportowy produkcji ukraińskiej Antonow An-225 "Mrija" został zniszczony przez armię rosyjską podczas ataku na lotnisko Hostomel pod Kijowem - donoszą ukraińskie media. Na świecie istniał tylko jeden egzemplarz takiego samolotu.
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów informuje, że właściciele sklepów w województwie podkarpackim i lubelskim nie muszą przestrzegać niedzielnego zakazu handlu. Chodzi o dostępność sklepów dla uchodźców z Ukrainy i osób, które im pomagają.
"Bardzo prosimy o nieprzyjeżdżanie do Przemyśla w ciemno w celu zabrania jakichś osób. Przyjeżdżajcie tylko wtedy, kiedy jedziecie po rodzinę lub znajomego i wiecie, że te osoby z wami pojadą. Osoby opuszczające tereny objęte wojną są nieufne i bardzo niechętnie korzystają z transportu prywatnego" - informuje Wojciech Bakun, prezydent Przemyśla.
Z informacji podawanych przez Straż Graniczną wynika, że od początku wybuchu wojny na Ukrainie granicę z Polską przekroczyło już prawie 190 tys. osób.
W kolejce do przejścia granicznego w Medyce stoją tysiące emigrantów i studentów z Afryki i Azji. Milicja i pogranicznicy ukraińscy utrudniają im przedostanie się do Polski.
Nieprzerwanie od wybuchu wojny na Ukrainie nad podkarpackim niebem słychać amerykańskie myśliwce, strzegące wschodniej flanki NATO. W niedzielny poranek myśliwiec F-35 kołuje nad Rzeszowem. Jednych to uspokaja, ale wielu niepokoi.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski organizuje w kościołach dwie zbiórki do puszek: w niedzielę (27 lutego) oraz w Środę Popielcową (2 marca). Proboszczowie zostali poproszeni o wskazanie, czy istnieje możliwość przyjęcia uchodźców z Ukrainy do budynków parafialnych.
Towary o łącznej wadze 51 ton przywieźli do Przemyśla i na przejście graniczne w Medyce pracownicy krakowskich wodociągów.
"Putin - bestia XXI wieku", "Putin, niech cię piekło pochłonie. Wolna Ukraina", Putin ch." - napisali na plakatach mieszkańcy Przemyśla, którzy w sobotę spotkali się na Rynku w Przemyślu. Padły też konkretne propozycje do władz: żeby pociągi regionalne kursowały z Medyki i żeby otworzyć przejście graniczne Malhowice-Niżankowice.
Coraz więcej sygnałów od mieszkańców Rzeszowa dociera do urzędu miasta w sprawie zapewnienia uchodźcom z Ukrainy miejsc pobytu. - Chęć pomocy Ukraińcom jest cudowna, ale najważniejsza jest ich rejestracja. Tylko tak uda się zapewnić im najpotrzebniejsze rzeczy - apeluje prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.