- Od początku wybuchu konfliktu na Ukrainie zainteresowanie wszelkimi formami służby wojskowej wzrosło o ok. 100 procent - mówi mjr Konrad Radzik, rzecznik Wojskowej Komendy Uzupełnień w Rzeszowie. Podkreśla, że służba wojskowa cieszy się dużym zainteresowaniem również wśród kobiet, nie tylko bardzo młodych. - Panie są zmotywowane i chcą się szkolić - mówi mjr Radzik.
Najgorzej było na początku. Dzieci i dorośli nie radzili sobie ze stresem. Nie byli w stanie rozmawiać o tym, co ich spotkało. - Czasem maluchy podchodziły do nas, mówiąc: "Mama cały czas płacze. Czy możecie jej jakoś pomóc?" - opowiada Marharyta Reveniuk, wolontariuszka w świetlicy dla Ukraińców, działającej przy WSIiZ w Rzeszowie.
Przed granicą ukraińską w Medyce w piątek stała kolejka sięgająca Przemyśla. - Dotyczy to ruchu towarowego, a przede wszystkim wywozu używanych samochodów z Unii Europejskiej do Ukrainy. Ruch osobowy odbywa się na bieżąco - informuje Piotr Zakielarz, rzecznik Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej.
Piwo, którego sprzedaż wesprze Ukraińców, będzie mieć dwujęzyczną nazwę Syła-Moc. Bieszczadzka Wytwórnia Piwa Ursa Maior uwarzy je we współpracy ze znanym lwowskim browarem Pravda.
Premier Mateusz Morawiecki podczas wizyty we Lwowie odwiedził szpital, w którym leżą ranni żołnierze i cywile. Zadeklarował, że nasz kraj gotowy jest przyjąć w polskich szpitalach do 10 tys. Ukraińców potrzebujących pomocy medycznej.
- Co stanie się z kredytem hipotecznym, jeśli dom zostanie zniszczony? Zostanę bez domu i z kredytem? - zastanawiają się właściciele. Wojna w Ukrainie spowodowała w Polsce wzrost zainteresowania ubezpieczeniami od ryzyka wojny.
W poniedziałek rano Rosjanie wystrzelili cztery pociski manewrujące w zachodnią część Lwowa. Jeden z nich trafił w obiekt cywilny - serwis opon. Przed południem wiadomo już o 7 zabitych - większość z nich to pracownicy warsztatu, oraz o 11 osobach rannych - trzy z nich są w stanie krytycznym. Wśród rannych jest dziecko. "Artem ma 3 lata. Z mamą uciekł tutaj z Charkowa. Ale i tutaj dotarły do nich rosyjskie pociski" - napisał Andrij Sadowy, mer Lwowa. - W Ukrainie nie ma bezpiecznych miast - dodał.
- U nas bieda straszna teraz - opowiada Lesia, która przyjechała do Polski tylko na zakupy w Biedronce i zaraz wraca do Ukrainy. Tam sklepowe półki świecą pustkami. Brakuje towaru, a jak już coś się pojawia, to jest strasznie drogie. Pomimo tego Ukraińców, którzy wracają na stałe do swojego kraju, jest coraz więcej. - Nie mają pieniędzy, a cena za wynajem mieszkań w Polsce mała nie jest - tłumaczy Juri.
Jaki los czeka monumentalne dzieło Roberta Marqueza, malarza aktywisty, które powstało w Medyce, na granicy polsko-ukraińskiej? Krytycy nie mają wątpliwości, że to niezwykle emocjonalny i poruszający obraz ze względu na to, kiedy, gdzie i w jakich okolicznościach powstał.
Kateryna, Natalia, Swietłana, Halyna, Oksana, Agnieszka i Marcin. Wojna w Ukrainie skrzyżowała ich losy. Te Święta Wielkanocne spędzą razem, w Polsce. Podwójnie, bo święta na Ukrainie obchodzone są w tym roku tydzień później.
Premier Mateusz Morawiecki podpisał zarządzenie, które przedłuża obowiązywanie drugiego stopnia alarmowego Bravo i trzeciego stopnia alarmowego CRP (Charlie-CRP) na terenie całego kraju.
Prezydent RP Andrzej Duda poruszony po powrocie z Kijowa: "To jedna z wizyt, którą zapamiętam do końca życia". Apelował też o wsparcie finansowe na odbudowę wyniszczonej wojną Ukrainy.
Od początku wojny w Ukrainie, przez przejścia graniczne na Podkarpaciu do Polski wjechało i weszło ponad 1,46 mln podróżnych. W tym samym czasie do Ukrainy wyjechało ponad 330 tys. osób.
Udało się uratować monumentalne dzieło Roberta Marqueza, meksykańskiego artysty-aktywisty, które powstało w Medyce, na granicy polsko-ukraińskiej. To obraz-protest przeciwko wojnie, przedstawiający zniszczenie Mariupola. Kiedy artysta wyjechał, obraz wylądował w błocie, za namiotem fundacji Leroy Merlin. Leżał i mókł na deszczu i śniegu.
- System internetowych zapisów na złożenie wniosku o paszport nie działa. Kontakt telefoniczny też jest niemożliwy. Żyję w XXI w. w wolnym kraju, a tymczasem - tak samo jak za komuny - nie mogę wyrobić sobie paszportu - alarmują czytelnicy. Podkarpacki Urząd Wojewódzki od miesiąca nie rozwiązał problemu. Nie radzi sobie z niespotykaną dotąd liczbą osób chcących otrzymać paszport.
W Przemyślu powstała kuchnia, która karmi codziennie tysiące uchodźców. Pracują w niej wolontariusze z całego świata. Mają różne zawody, ale tu obierają ziemniaki, kroją kapustę, robią tysiące kanapek. World Central Kitchen wymyślił amerykański restaurator José Andrés. Jego restauracje mają gwiazdki Michelin, a on był nominowany do pokojowej nagrody Nobla.
Wielu samorządowców w całej Polsce odmawia włączenia syren w niedzielę rano w celu uczczenia ofiar katastrofy smoleńskiej, bo słusznie obawiają się wybuchu paniki. Ale Lucjusz Nadbereżny, prezydent Stalowej Woli, nazywany "Cudownym dzieckiem PiS-u" nie liczy się z traumą uchodźców i niepokojem mieszkańców Podkarpacia. Napisał: "Gdy w domu przyjmujesz gości, to nie zmieniasz zwyczajów". Internauci są oburzeni: "To pomysł z piekła rodem" - komentują włączanie syren.
Lotnisko w Jasionce jest niczym warowna twierdza. Wokół portu rozstawiona jest broń defensywna, która ma chronić lotnisko przed ewentualnymi atakami ze strony Rosji. A jest co zabezpieczać, bo to podrzeszowskie lotnisko jest centrum przeładunkowym pomocy humanitarnej, która z całego świata płynie dla Ukrainy.
Mam zaplanowane wakacje w Turcji. Próbuję się dowiedzieć w swoim biurze, co z Rosjanami, czy oni nadal będą przyjmowani tam na wakacje? Na moje pytania na forum nikt nie odpowiada. A przecież to temat, który interesuje nie tylko mnie - mówi pani Aneta z Podkarpacia.
- Trzeba się wyłączyć. Za pierwszym razem chciało mi się płakać. Później musisz się uodpornić i zasuwasz dalej - mówi Andrzej Stasiuk, laureat nagrody Nike, który zaangażował się jako wolontariusz w prace Fundacji "Folkowisko". Przewozi pomoc humanitarną do Ukrainy.
Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie świętował w sobotę Międzynarodowy Dzień Teatru premierą słynnego "Skrzypka na dachu". Andrij Maciak, dyrektor Narodowego Teatru Dramatycznego im. Marii Zańkowieckiej we Lwowie, opowiedział potem, co się działo w jego teatrze.
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego pomaga już ponad 50 ukraińskim instytucjom kultury. - Organizujemy transporty z materiałami, które zabezpieczają dziedzictwo kulturowe i dzieła sztuki na Ukrainie - deklarował Piotr Gliński, szef resortu. Czy może dojść do tymczasowego przekazania dzieł sztuki?
Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola odbyła wizytę do Kijowa. - Pomożemy w odbudowie waszych miast, kiedy ta nielegalna i niepotrzebna wojna dobiegnie końca - zapewniała obywateli Ukrainy Metsola. Dzień później spotkała się w Rzeszowie z prezydentem Konradem Fijołkiem.
Rynek mieszkań pod wynajem w Rzeszowie w dużej mierze wypełnili uchodźcy z Ukrainy. Rosnące raty kredytów odebrały wielu osobom ochotę na zakup mieszkań pod hipotekę. - Jeżeli ktoś ma gotówkę, to kupuje. Z kredytami już uważają. Poza tym dużo ludzi boi się tego, w jakim kierunku rozwinie się wojna w Ukrainie - mówi Monika Mazur-Cebula z biura nieruchomości Domino w Rzeszowie.
Według doniesień ukraińskich urzędników siedem autobusów z rosyjskimi żołnierzami cierpiącymi na ostry zespół popromienny przyjechało na Białoruś. Wcześniej mieli kopać okopy w Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia.
Polska grupa LPP, właściciel marek Reserved, Sinsey, Cropp, House i Mohito, poinformowała, że zamknęła swoje sklepy w Rosji. - Wcześniej całkowicie wstrzymaliśmy transport towarów do Rosji, jak i wszystkie inwestycje oraz plany rozwojowe, a także zamknęliśmy sprzedaż internetową wszystkich naszych marek - czytamy w komunikacie firmy.
Wojna w Ukrainie. Krośnieńska fundacja organizuje zbiórkę i transport na Ukrainę pakietów do przenoszenia zwłok. Okazuje się, że zakłady produkujące worki na zwłoki mają tak dużo zamówień, że trzeba czekać w kolejce.
Radni Rzeszowa przyjęli zarządzenie prezydenta, aby uczniowie z Ukrainy mogli bezpłatnie korzystać z komunikacji miejskiej. Muszą posiadać jedynie zaświadczenie wydawane przez dyrektora szkoły, do której są zapisani.
Organizacje, które chcą ewakuować zwierzęta z ogarniętej wojną Ukrainy, mają z tym problem. - W niedzielę pojechałyśmy z koleżanką na Ukrainę po zwierzęta. Czekałyśmy na granicy od godz. 11 do 24 i tylko cudem udało się nam wjechać do Polski. Obok w samochodzie wyło 40 psów. Od wielu godzin były zamknięte w aucie, nie można było ich wypuścić. Samochód, w którym były zamknięte, nie mógł wjechać do Polski - mówi pani Anna, wolontariuszka jednej z wadowickich fundacji.
Na dworcu PKP w Przemyślu nastąpiły zmiany, które zaskoczyły wolontariuszy od miesiąca pomagających tysiącom uchodźców z Ukrainy. Prezydent Wojciech Bakun mówi: - To zmiany organizacyjne, nie pierwsze i nie ostatnie. Wojewoda zachęca wolontariuszy, żeby się rejestrowali, bo ich pomoc będzie jeszcze potrzebna.
Zarówno w strzelnicach, jak i związkach strzeleckich na Podkarpaciu obserwuje się wzmożone zainteresowanie mieszkańców województwa korzystaniem z broni. Także Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie notuje większą liczbę wniosków o wydanie pozwoleń.
Wojna w Ukrainie. Ewakuowane z ogarniętego wojną Kijowa dogi niemieckie znalazły bezpieczne schronienie w Polsce. Właścicielka odzyskała psy ze schroniska Ada w Przemyślu i mogły one w końcu trafić tam, gdzie są bezpieczne.
- Słyszeliśmy o tym, że Rosjanie mieli maczać palce w wyborach w Stanach, mieli też mieć wpływ na brexit i wybory w Katalonii, a tymczasem teraz zwykli ludzie z całego świata zdołali sparaliżować infrastrukturę kraju, który przedstawiał się jako najpotężniejszy w dziedzinie cyberbezpieczeństwa, budował farmy trolli i miał własną dywizję hakerską - mówi "Jan Zumbach", haker z grupy squad303, jednego z ogniw słynnego hakerskiego kolektywu Anonymous.
W sobotę na Lwów, miasto położone 80 km od polskiej granicy, dwa razy spadały rosyjskie rakiety. Rannych zostało pięć osób. Zdaniem Andrija Sadowego, mera Lwowa, ani termin ataków, ani miasto nie były przypadkowe. - W taki sposób agresor 'przesyła pozdrowienia" dla prezydenta Bidena, który przebywa obecnie w Polsce - mówi.
W piątek, po oficjalnym spotkaniu Andrzeja Dudy z prezydentem Stanów Zjednoczonych Joe Bidenem w Rzeszowie, prezydent RP spotkał się z polskimi żołnierzami.
W piątek w Rzeszowie gościł Joe Biden, prezydent Stanów Zjednoczonych. To pierwsza taka wizyta w historii regionu, jeszcze nigdy Podkarpacie nie gościło osoby takiej rangi. Zobaczcie to na zdjęciach Patryka Ogorzałka, reportera "Gazety Wyborczej".
- Myślałam, że za kilkanaście dni wrócimy. W pracy wzięłam dwa tygodnie urlopu. Powiedziałam kolegom: "Niech będzie, że spanikowałam" - mówi Kateryna Stastenko. Setka uchodźców od blisko miesiąca mieszka w bursie.
- Jesteśmy w środku walki pomiędzy demokracją a oligarchią. Wielu wierzy, że demokracja nie jest w stanie odnieść sukcesu w XXI wieku. Rzekomo rzeczy dzieją się zbyt szybko, zaś demokracja wymaga konsensusu. A nie stać nas na konsensus tak szybki, jaki mają autokraci. To jest godzina próby. Wasze pokolenie jest w punkcie zwrotnym. Ten świat za 10-15 lat nie będzie taki sam nie z powodu Ukrainy. Pytanie, kto zatriumfuje. Czy demokracja i wartości, które ze sobą niesiemy, czy autokraci. I o to właśnie walczymy. To jest stawka - mówił Joe Biden do amerykańskich żołnierzy w Rzeszowie.
Jeszcze nigdy w historii żaden prezydent Stanów Zjednoczonych nie miał powodu, by odwiedzać Podkarpacie. Pierwszym, który tu przyjechał, jest Joe Biden, 46. prezydent Stanów Zjednoczonych, a powodem wizyty jest wojna w Ukrainie i zagrożenie dla państw sojuszniczych NATO, jakie ona niesie. Air Force One z Joe Bidenem na pokładzie wylądował na lotnisku w Rzeszowie-Jasionce dziś o godz. 14.03.
Do szpitala w Jaworowie przychodzą uchodźcy uciekający do Polski, tu również trafili ranni z ostrzelanego rosyjskimi rakietami Międzynarodowego Centrum Utrzymania Pokoju i Bezpieczeństwa. Dyrektor szpitala prosi o pomoc - jego placówka wciąż potrzebuje leków i środków opatrunkowych.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.